Dyzma przyjechał do Warszawy w poszukiwaniu pracy. Jedyne co mu się udało znaleźć to przygrywanie do kotleta na mandolinie. Niestety, nawet w knajpie go nie chcą. Harmonista radzi mu: wracaj pan na prowincję. Tu się pan nie nadasz. Czy Dyzma posłucha kolegi muzyka?