Hipermarkety hipnotyzują

 
 
 
...
 
 
zamknij [x]

Wiadomość została wysłana.

 
  • *
  • *
  •  
  • Pola oznaczone * są wymagane.
Masz kłopoty z odtwarzaniem?
Pomoc

Tematem jest supermarket. Już na początek jedno z dzieci doniosło na swego rodzica: „tata tam lubi chodzić, bo są ładne hostessy”. Supermarket różni się od zwykłego sklepu wielkością i nazwą. „Czasami tak się zdarza, że hipermarkety hipnotyzują”. Zjawisko to dotyka głównie najmłodszych: „dzieci, takie małe, się patrzą na wystawę takich cukierków dobrych, to raz widziałem, że lizały szyby”. Co do tego czy centra handlowe powinny być czynne w niedziele i święta zdania były podzielone. Głos za: „gdy zabraknie do stołu łososia albo kurczaka zawsze można skiknąć do marketu lub hipermarketu. Głos przeciw: „moja pani od religii mówiła, że większość dzieci nie powinna chodzić w niedzielę do supermarketu, bo to grzech”. Są ludzie, którzy stają się ofiarami reklamy hipermarketowej. Usłyszeliśmy opowieść o wujku, który „przyciskając z całej siły” próbował usunąć zarost za pomocą golarki za 15 zł. Zdarł sobie skórę z twarzy, a reklamacja nie została przyjęta. Gośćmi programu byli prezenterki Beata Sadowska i Agnieszka Szulim. Dzieci miały pewne kłopoty z ustaleniem w jakich programach one występują.

Zobacz cały odcinek 76