- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Marcin Kotulski
21:34, 05.10.2010
Zwyciężył WIELKI FINAŁ 62 edycji.
Informatyk i programista z Tarnowa.
Motto życiowe: "Bądź wierny, idź!" (Z. Herbert, "Przesłanie Pana Cogito", właściwie cały wiersz jest dla mnie jednym wielkim mottem); Wziąłem udział w Jeden z dziesięciu ponieważ: dobrze szło mi odpowiadanie na pytania przed telewizorem. Postanowiłem sprawdzić się w studiu;
Na co dzień zajmuję się: pracuję w zawodzie jako informatyk-programista;
Lubię: długo by wymieniać. Na pewno dobrą, wartościową rozrywkę rozrywkę i uczciwą rozgrywkę, jaką jest teleturniej "Jeden z dziesięciu". I co tu dużo mówić - zdobywanie wiedzy również sprawia mi przyjemność. Ulubione dziedziny to geografia, sport, nauki przyrodnicze, historia techniki i astronomia;
Najbardziej nie lubię: pychy, złośliwości i ślepego naśladowania nie najlepszych wzorców;
Jestem przeciw: nadużywaniu słowa "postęp", szczególnie w stosunku do zjawisk społecznych, które w zasadzie stanowią o zapaści cywilizacji zachodniej. Jako osoba głęboko wierząca jestem także przeciw modnej w czasach nowożytnych - w tym współczesnych - walce z Kościołem katolickim;
Moja praca to: ogólnie to sprawianie, by maszyny wciąż jeszcze słuchały się człowieka! Na co dzień piszę oprogramowanie służące do obsługi systemów radiowych bezpieczeństwa publicznego w jednej z dużych firm na rynku;
Marzę o: chciałbym zwiedzić jak najwięcej świata, a kto wie - może i polecieć w kosmos? Jest szansa, że za mojego życia będzie to też dział turystyki. Przede wszystkim jednak marzę o własnej rodzinie, co najmniej tak szczęśliwej, jak ta, w której sam się wychowałem;
Nie potrafię się obejść bez: niestety - dostęp do informacji jest dla mnie jak dostęp do wody pitnej! Bez niego potrafię wytrzymać góra kilka dni;
Największe wyzwanie to dla mnie: wydaje mi się, że czasami najtrudniej jest wygrać z samym sobą.
Moja rodzina: wychowałem się w rodzinie 2+2. Jestem niezmiernie wdzięczny rodzicom za cały trud włożony w wychowanie mnie i mojego brata. Jestem pewien, że bez tego trudu nie wypełniałbym teraz tej rubryki. Uważam, że szczęśliwa rodzina to wielki skarb, czego czasami nie dostrzegamy, traktując to jak oczywistość. Sam jestem jeszcze kawalerem, ale serce mam zajęte!;
Najwspanialszy zawód na świecie to: z zawodów realnych dla mnie najbliżej było mi zawsze do zawodu nauczyciela. Z mniej realnych podobają mi się zawód pilota, czy - ze względu na zainteresowanie brytyjską piłką nożną - zawód menadżera piłkarskiego na Wyspach;
Największe życiowe osiągnięcie: chyba zwycięstwo w "Jednym z dziesięciu"!;
Zostać Zwycięzcą Wielkiego Finału oznacza dla mnie: wielki zaszczyt. Przyszło mi się zmierzyć ze znakomitymi graczami o wspaniałej wiedzy. Sam jestem teleturniejowym debiutantem i, o ile o zwycięstwie w odcinku gdzieś może jeszcze skrycie marzyłem, to zwycięstwo w całej edycji przekraczało moją wyobraźnię. Ale stało się! Trudno w takim momencie nie odczuwać też satysfakcji;
Jak przygotować się do gry w Jeden z dziesięciu – moje rady: do tego teleturnieju przygotowuje nas właściwie całe życie - wiadomości, które w jego trakcie udało się zgromadzić. Nie można przygotować się perfekcyjnie ze względu na rozległość tematyczną pytań. Polecam jednak przed występem prześledzić pewną liczbę odcinków spisując dziedziny, w których idzie nam słabiej i nad nimi popracować. Zawsze opłaca się też powtórzyć mitologię, historię i geografię;
Punkty zdobyte w finale: 383 pkt.
Informatyk i programista z Tarnowa.
Motto życiowe: "Bądź wierny, idź!" (Z. Herbert, "Przesłanie Pana Cogito", właściwie cały wiersz jest dla mnie jednym wielkim mottem); Wziąłem udział w Jeden z dziesięciu ponieważ: dobrze szło mi odpowiadanie na pytania przed telewizorem. Postanowiłem sprawdzić się w studiu;
Na co dzień zajmuję się: pracuję w zawodzie jako informatyk-programista;
Lubię: długo by wymieniać. Na pewno dobrą, wartościową rozrywkę rozrywkę i uczciwą rozgrywkę, jaką jest teleturniej "Jeden z dziesięciu". I co tu dużo mówić - zdobywanie wiedzy również sprawia mi przyjemność. Ulubione dziedziny to geografia, sport, nauki przyrodnicze, historia techniki i astronomia;
Najbardziej nie lubię: pychy, złośliwości i ślepego naśladowania nie najlepszych wzorców;
Jestem przeciw: nadużywaniu słowa "postęp", szczególnie w stosunku do zjawisk społecznych, które w zasadzie stanowią o zapaści cywilizacji zachodniej. Jako osoba głęboko wierząca jestem także przeciw modnej w czasach nowożytnych - w tym współczesnych - walce z Kościołem katolickim;
Moja praca to: ogólnie to sprawianie, by maszyny wciąż jeszcze słuchały się człowieka! Na co dzień piszę oprogramowanie służące do obsługi systemów radiowych bezpieczeństwa publicznego w jednej z dużych firm na rynku;
Marzę o: chciałbym zwiedzić jak najwięcej świata, a kto wie - może i polecieć w kosmos? Jest szansa, że za mojego życia będzie to też dział turystyki. Przede wszystkim jednak marzę o własnej rodzinie, co najmniej tak szczęśliwej, jak ta, w której sam się wychowałem;
Nie potrafię się obejść bez: niestety - dostęp do informacji jest dla mnie jak dostęp do wody pitnej! Bez niego potrafię wytrzymać góra kilka dni;
Największe wyzwanie to dla mnie: wydaje mi się, że czasami najtrudniej jest wygrać z samym sobą.
Moja rodzina: wychowałem się w rodzinie 2+2. Jestem niezmiernie wdzięczny rodzicom za cały trud włożony w wychowanie mnie i mojego brata. Jestem pewien, że bez tego trudu nie wypełniałbym teraz tej rubryki. Uważam, że szczęśliwa rodzina to wielki skarb, czego czasami nie dostrzegamy, traktując to jak oczywistość. Sam jestem jeszcze kawalerem, ale serce mam zajęte!;
Najwspanialszy zawód na świecie to: z zawodów realnych dla mnie najbliżej było mi zawsze do zawodu nauczyciela. Z mniej realnych podobają mi się zawód pilota, czy - ze względu na zainteresowanie brytyjską piłką nożną - zawód menadżera piłkarskiego na Wyspach;
Największe życiowe osiągnięcie: chyba zwycięstwo w "Jednym z dziesięciu"!;
Zostać Zwycięzcą Wielkiego Finału oznacza dla mnie: wielki zaszczyt. Przyszło mi się zmierzyć ze znakomitymi graczami o wspaniałej wiedzy. Sam jestem teleturniejowym debiutantem i, o ile o zwycięstwie w odcinku gdzieś może jeszcze skrycie marzyłem, to zwycięstwo w całej edycji przekraczało moją wyobraźnię. Ale stało się! Trudno w takim momencie nie odczuwać też satysfakcji;
Jak przygotować się do gry w Jeden z dziesięciu – moje rady: do tego teleturnieju przygotowuje nas właściwie całe życie - wiadomości, które w jego trakcie udało się zgromadzić. Nie można przygotować się perfekcyjnie ze względu na rozległość tematyczną pytań. Polecam jednak przed występem prześledzić pewną liczbę odcinków spisując dziedziny, w których idzie nam słabiej i nad nimi popracować. Zawsze opłaca się też powtórzyć mitologię, historię i geografię;
Punkty zdobyte w finale: 383 pkt.
Bieżąca edycja
ankieta
Kto z zawodników, którzy zdobyli najwięcej punktów, wygra „Wielki finał” tej edycji programu?





