- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Wiesław Noga
16:05, 10.09.2009
Zwycięzcą Wielkiego Finału 47 edycji Jednego z dziesięciu został Wiesław Noga, elektronik z Łodzi.
Motto życiowe:
Każdy cel można osiągnąć z zapałem w sercu, dzięki planowej i systematycznej pracy.
Wziąłem udział w Jeden z dziesięciu ponieważ: Chciałem się sprawdzić w sytuacji, gdy stres i rywalizacja ograniczają zdolność logicznego myślenia – taki „sport intelektualny z dużą ilością adrenaliny”.
Na co dzień zajmuję się: Elektronik z zamiłowania i z zawodu. Zajmuję się od 20 lat systemami alarmowymi, w przeszłości projektowałem sterowniki do zgrzewarek wysokiej częstotliwości, a wcześniej pracowałem w Laboratorium Automatyki.
Lubię: Wiele rzeczy. Odpoczywam rozwiązując zadania z matematyki i fizyki, interesuję się geografią (od 10 lat próbuję sił w każdych eliminacjach do Wielkiej Gry), przez 20 lat uprawiałem kulturystykę (zamiłowania przeszły na córkę – jest czynną zawodniczką).
Najbardziej nie lubię: Chyba nie będę oryginalny – nie lubię zakłamania zarówno w życiu prywatnym jak i publicznym. Bierze się to chyba z wychowania przez rodziców w głębokiej wierze katolickiej.
Jestem przeciw: Marnowaniu życia i zdrowia przez używki (alkohol, narkotyki). Z bólem serca obserwuję grupy ludzi staczających się z dnia na dzień na dno.
Moja praca to: Nie dzielę życia na pracę, obowiązki i przyjemności, gdyż praca sprawia mi dużo przyjemności i dużo satysfakcji; tak jak start w teleturnieju Jeden z dziesięciu jest również związany z pracą intelektualna – wszystko się przenika.
Marzę o: Jedno marzenie się spełniło – zwycięstwo w Jednym z dziesięciu. Marzę o wyjeździe turystycznym do Nowego Jorku, podróży do Egiptu, a z zamiłowań teleturniejowych marzę o zwycięstwie w Wielkiej Grze (oczywiście z geografii!).
Nie potrafię się obejść bez: Nie potrafię przeżyć 24h bez zdobywania informacji – stąd brak książek, czasopism... dostępu do Internetu, telewizji jest dla mnie niewyobrażalny.
Największe wyzwanie to dla mnie: Myślę, że największe wyzwania są jeszcze przede mną. Mam jeszcze kilka pomysłów na życie, mimo, że skończyłem już 50 lat (jednym z nich jest skończenie studiów przerwanych 30 lat temu – teraz nie wiem dlaczego).
Najwspanialszy zawód na świecie to: Każdy człowiek ma inne wyobrażenia o swoim życiu, karierze zawodowej, a także inną hierarchię wartości. Wykonywanie swojego zawodu, będącego powołaniem życiowym z pełnym oddaniem, może być tak samo ważne, gdy jest się lekarzem ratującym życie, jak i naukowcem odkrywającym „nowe światy”.
Największe życiowe osiągnięcie: Moim marzeniem było, aby córki ukończyły studia – jedno marzenie się spełniło, a drugie jest w połowie drogi. Gdybym ja jeszcze ukończył... Musiałbym wówczas postawić sobie inne cele i marzenia.
Zostać Zwycięzcą Wielkiego Finału oznacza dla mnie: Sam start w Jednym z dziesięciu, konfrontacja z innymi uczestnikami, intelektualna próba, dają dużo satysfakcji. Ale gdy jest się już w centrum tej „gry”, to uczucie przypomina chyba satysfakcję sportowca po zwycięstwie lub pobiciu rekordu.
Jak przygotować się do gry w Jeden z dziesięciu – moje rady: Przede wszystkim należy sporządzić listę dziedzin i tematów, z których jestem „dobry” i listę dziedzin, które stanowią moją słabszą stronę. Praca nad tymi drugimi tematami musi być wielokrotnie bardziej intensywna. W mojej pracy bardzo pomogła mi Pani Dorota Piwnik, kierownik Biblioteki Publicznej w Łodzi, przy ul. Wodnika – na każdy temat, z którym do niej przyszedłem, natychmiast otrzymywałem pomoc i materiały. Dziękuję bardzo za pomoc pani kierownik i całemu personelowi najlepszej – moim zdaniem – biblioteki w Polsce.
Wziąłem udział w Jeden z dziesięciu ponieważ: Chciałem się sprawdzić w sytuacji, gdy stres i rywalizacja ograniczają zdolność logicznego myślenia – taki „sport intelektualny z dużą ilością adrenaliny”.
Na co dzień zajmuję się: Elektronik z zamiłowania i z zawodu. Zajmuję się od 20 lat systemami alarmowymi, w przeszłości projektowałem sterowniki do zgrzewarek wysokiej częstotliwości, a wcześniej pracowałem w Laboratorium Automatyki.
Lubię: Wiele rzeczy. Odpoczywam rozwiązując zadania z matematyki i fizyki, interesuję się geografią (od 10 lat próbuję sił w każdych eliminacjach do Wielkiej Gry), przez 20 lat uprawiałem kulturystykę (zamiłowania przeszły na córkę – jest czynną zawodniczką).
Najbardziej nie lubię: Chyba nie będę oryginalny – nie lubię zakłamania zarówno w życiu prywatnym jak i publicznym. Bierze się to chyba z wychowania przez rodziców w głębokiej wierze katolickiej.
Jestem przeciw: Marnowaniu życia i zdrowia przez używki (alkohol, narkotyki). Z bólem serca obserwuję grupy ludzi staczających się z dnia na dzień na dno.
Moja praca to: Nie dzielę życia na pracę, obowiązki i przyjemności, gdyż praca sprawia mi dużo przyjemności i dużo satysfakcji; tak jak start w teleturnieju Jeden z dziesięciu jest również związany z pracą intelektualna – wszystko się przenika.
Marzę o: Jedno marzenie się spełniło – zwycięstwo w Jednym z dziesięciu. Marzę o wyjeździe turystycznym do Nowego Jorku, podróży do Egiptu, a z zamiłowań teleturniejowych marzę o zwycięstwie w Wielkiej Grze (oczywiście z geografii!).
Nie potrafię się obejść bez: Nie potrafię przeżyć 24h bez zdobywania informacji – stąd brak książek, czasopism... dostępu do Internetu, telewizji jest dla mnie niewyobrażalny.
Największe wyzwanie to dla mnie: Myślę, że największe wyzwania są jeszcze przede mną. Mam jeszcze kilka pomysłów na życie, mimo, że skończyłem już 50 lat (jednym z nich jest skończenie studiów przerwanych 30 lat temu – teraz nie wiem dlaczego).
Najwspanialszy zawód na świecie to: Każdy człowiek ma inne wyobrażenia o swoim życiu, karierze zawodowej, a także inną hierarchię wartości. Wykonywanie swojego zawodu, będącego powołaniem życiowym z pełnym oddaniem, może być tak samo ważne, gdy jest się lekarzem ratującym życie, jak i naukowcem odkrywającym „nowe światy”.
Największe życiowe osiągnięcie: Moim marzeniem było, aby córki ukończyły studia – jedno marzenie się spełniło, a drugie jest w połowie drogi. Gdybym ja jeszcze ukończył... Musiałbym wówczas postawić sobie inne cele i marzenia.
Zostać Zwycięzcą Wielkiego Finału oznacza dla mnie: Sam start w Jednym z dziesięciu, konfrontacja z innymi uczestnikami, intelektualna próba, dają dużo satysfakcji. Ale gdy jest się już w centrum tej „gry”, to uczucie przypomina chyba satysfakcję sportowca po zwycięstwie lub pobiciu rekordu.
Jak przygotować się do gry w Jeden z dziesięciu – moje rady: Przede wszystkim należy sporządzić listę dziedzin i tematów, z których jestem „dobry” i listę dziedzin, które stanowią moją słabszą stronę. Praca nad tymi drugimi tematami musi być wielokrotnie bardziej intensywna. W mojej pracy bardzo pomogła mi Pani Dorota Piwnik, kierownik Biblioteki Publicznej w Łodzi, przy ul. Wodnika – na każdy temat, z którym do niej przyszedłem, natychmiast otrzymywałem pomoc i materiały. Dziękuję bardzo za pomoc pani kierownik i całemu personelowi najlepszej – moim zdaniem – biblioteki w Polsce.
Bieżąca edycja
ankieta
Kto z zawodników, którzy zdobyli najwięcej punktów, wygra „Wielki finał” tej edycji programu?




