Od Ustrzyk aż po Gorzyce od Lubaczowa po Jasło Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała w całym regionie. Setki wolontariuszy jeden cel. Zebrać jak najwięcej pieniędzy na specjalistyczny sprzęt ratujący życie wcześniaków oraz na pompy insulinowe dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. Każdy sposób był doby by dotrzeć do serc i co ważne do portfeli mieszkańców regionu.
Na przykład w Rzeszowie wolontariusze z 5 sztabów zebrali w sumie ponad 220 tysięcy złotych. Po wstępnych podliczeniach wiadomo, że Przemyśl zasili konto orkiestry wpłatą około 95 tysięcy złotych, Krosno 70, Tarnobrzeg 80. W Mielcu udało się zebrać 90 tysięcy złotych, w Stalowej Woli ponad 80 a Dębicy ponad 130.
W Wielkiej Orkiestrze zagrały też małe miasta i wsie. Na przykład w Łańcucie i okolicach udało się zebrać ponad 80 tysięcy złotych podobnie w Sanoku a nieco mniej w Jarosławiu. Do puszek w Jaśle, Leżajsku, Lubaczowie czy Rudniku nad Sanem wpadło po około 50 tysięcy złotych.
Właśnie dzięki takiemu zaangażowaniu nawet w tych najmniejszych miejscowościach, w których powstały sztaby bito rekordy hojności. Na przykład w Warze koło Brzozowa zebrano około 25 tysięcy złotych, podobnie było w Tyczynie, Wadowicach Dolnych, Gorzycach, Ustrzykach Dolnych czy Nowej Dębie. A na przykład w Jedliczu, Głogowie i Sokołowie Małopolskim udało się zebrać 14 tysięcy złotych.
W sumie na konto orkiestry wpłynęło z Podkarpacia, ponad milion siedemset tysięcy złotych. Konto fundacji wsparły też pieniądze z telewizyjnej licytacji w sumie ponad 13 tysięcy złotych. Największym powodzeniem cieszył się wyjazd do Europarlamentu w Brukseli. Ostateczna kwota licytacji to 5 tysięcy złotych. Konik huculski, ikona i szabla generalska sprzedane zostały za kwoty po około 2 tysięcy złotych.
Jacek Tutak
Anna Arciszewska