• Wersja do druku
  • -AA+A

Część mieszkańców Jarosławia wciąż bez wody

18:10, 22.02.2012
Część mieszkańców Jarosławia wciąż bez wody Do dziś serwisanci z Niemiec nie zdołali usunąć awarii Stacji Uzdatniania Wody. W związku z tym nadal występują spadki ciśnienia wody i brakuje jej na wyższych piętrach budynków. Pojemniki z wodą są ustawiane m.in. na Osiedlu Jagiellonów, Wojska Polskiego, Pułaskiego i na Widnej Górze. A utrudnienia dotyczą nawet kilku tysięcy osób.

Do dziś serwisanci z Niemiec nie zdołali usunąć awarii Stacji Uzdatniania Wody. W związku z tym nadal występują spadki ciśnienia wody i brakuje jej na wyższych piętrach budynków. Pojemniki z wodą są ustawiane m.in. na Osiedlu Jagiellonów, Wojska Polskiego, Pułaskiego i na Widnej Górze. A utrudnienia dotyczą nawet kilku tysięcy osób.

Część mieszkańców Jarosławia wciąż bez wody
Część mieszkańców Jarosławia wciąż bez wody

Podziel się:   Więcej
Do awarii doszło trzy tygodnie temu. Tymczasem nadal nie wiadomo dlaczego stacja uzdatniania wody nie dostarcza wystarczającej jej ilości. To nowa i bardzo droga inwestycja o wartości 6 milionów złotych, która cały czas jest na gwarancji. Szef jarosławskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów odbiera setki telefonów od zdenerwowanych mieszkańców i przyznaje że niewiele może zrobić.
-”My nie mamy dostępu nawet do systemu i też nie znamy szczegółów technologicznych i parametrów, obiekt jest na gwarancji, wykonawca winien to naprawić, tylko niestety 3 tygodnie trwa gehenna mieszkańców i nie widzimy końca żeby przywrócić dostawy wody.”

Miejskie przedsiębiorstwo nie może wynająć innej firmy serwisowej bo jakakolwiek ingerencja oznaczałaby utratę 5-letniej gwarancji Mieszkańcy się denerwują.
Problemu nie ma na niżej położonych miejskich osiedlach na tych wyżej położonych wody trudno nałapać.
Mieszkańcy wyższych pięter bloków osiedli Jagiellonów Pułaskiego Wojska Polskiego Widnej Góry i Kidałowic muszą pobierać wodę z beczkowozów.

Nowa stacja uzdatniana to niemiecka technologia tzw. filtrów membranowych a polskie wykonanie miała służyć miastu lata. Możliwe, że do problemów przyczyniły się także rekordowo niskie temperatury. Podobnie jak w podjarosławskiej Wiązownicy gdzie z kolei są poważne problemy z odprowadzaniem ścieków. Z powodu mrozów zepsuło się 150 sterowników, które sterują  kanalizacją podciśnieniową. Gmina wydała  już 100 tysiecy złotych  potrzeba kolejnych 200 tysięcy by kanalizacja działała wiosną.
Kanalizacja w Wiązownicy to także niemiecka technologia a polskie wykonanie. Kosztowała 11 milionów złotych.

Beata Bartman