Minitężnie otacza las. Woda spływa kaskadami po kamiennych ścianach. A wokół cisza. Można nie tylko powdychać lecznicze aerolole ale spędzić dzień. Wiele osób ściągnęło w to miejsce jeszcze przed oficjalnym otwarciem.
Gmina postanowiła zainwestować w tym miejscu gdy o solankowej studni ukrytej pod ziemią poinformowała właścicielka działki pani Zofia Babiarz. Przed wojną na ziemię z leczniczą wodą był kupiec, który chciał tu zbudować łazienki. Była już nawet spisana umowa, wojna przekreśliła te plany. Właścicielka wskazała miejsce z wodą władzom gminy. Bardzo podoba jej się efekt prac.
Solanki takie jak znajdująca się w tym miejscu były eksploatowane w XVI i XVII wieku. Warzono tu sól i sprzedawano w Rzeszowie. Pochodzącą z 1596 roku studnię zasypano ale okoliczni ludzie o niej pamiętali.
Słona woda z Sołonki to pozostałość z okresu miocenu gdy na tym terenie było ciepłe morze. Obecność w niej leczniczego jodu potwierdził Państwowy Instytut Higieny. Solanka tłoczona jest pompą, kaskada działa od 10.00 do 21.00.
Na miejscu jest też m.in. miniplac zabaw i miejsce gdzie można np. urządzić piknik. Obok są też parkingi. A cały teren jest oświetlony i monitorowany.
Beata Bartman