W przemyskiej lecznicy jest 12 młodych bocianów. Teraz - kiedy ptaki już podrosły a na skrzydłach mają lotki - można zacząć naukę latania. Boćki codziennie ćwiczą. Na kilka godzin umieszczane są także w specjalnie zrobionych dla nich gniazdach, by mogły oswajać się z wysokością i uczyć się łapać wiatr w skrzydła.
Pracownicy lecznicy są pełni nadziei, że nauka się powiedzie i jesienią młode boćki odlecą wraz z innymi do ciepłych krajów. Na razie jednak muszą ptaki wykarmić - a nie jest łatwe - bo mają one wilczy wprost apetyt. Dlatego pracownicy lecznicy proszą o pomoc. Niedawno wędkarze przynieśli im kilkadziesiąt kilogramów ryb. Przy tym apetycie ptaków zapasy jednak szybko się kończą.
Krzysztof Kuchaj