Codziennie z przemyskiego szpitala wyjeżdża 7 karetek. Reanimacyjne, wypadkowe ale też takie, którymi lekarze i sanitariusze docierają w nagłych przypadkach do mieszkańców całego powiatu. Większość z aut przejechała już setki tysięcy kilometrów. Dwie nowe karetki zastąpią te najbardziej wysłużone, które mają na licznikach ponad 300 tysięcy kilometrów. Cieszą się też lekarze, bo nowe karetki są nowocześnie wyposażone a przy tym przestronne. W tych najstarszych czasem trudno było na przykład reanimować pacjenta, bo brakowało miejsca. Obie karetki kupił szpitalowi Urząd Marszałkowski.
Mimo trwającej restrukturyzacji szpital w Przemyślu wciąż ma wielomilionowe długi. I co miesiąc rosnące zobowiązania. A leczą się w nim pacjenci z całego liczącego ponad 70 tysięcy mieszkańców powiatu.
Beata Wolańska