Fuksik i Krecik - dwa małe liski, których historia jest podobna. Oba na chwilę odłączyły się od swoich mam. Zostały zabrane z lasu przez ludzi, którzy myśleli, że będą domowymi pupilkami. Skończyło się fatalnie jedna z lisków pogryzł swoich opiekunów, drugi w wyniki infekcji oślepł.
Do przemyskiej kliniki trafia teraz wiele dzikich zwierząt niepotrzebnie zabieranych z lasów i pól. Ludzie myślą, że w ten sposób im pomagają tymczasem jest dokładnie odwrotnie.
Brakiem wyobraźni jest także trzymanie w domach wielu egzotycznych zwierząt. Przykładem jest ta małpka. Przez trzy lata tułała się po Polsce, bo u każdego nowego właściciela niszczyła meble i atakowała ludzi. W końcu trafiała do przemyskiej kliniki. Ale wiele osób pozbywa się swoich pupili nie tylko dlatego, że stwarzają kłopoty ale na przykład znudziły się, albo przeszkadzają w wakacyjnych wyjazdach.
W rzeszowskim schronisku jest już 200 psów i 100 kotów. I wciąż trafiają nowe. 9 szczeniaków znaleziono właśnie w jednej z podrzeszowskich miejscowości. Były w pudełku, które ktoś zostawił na chodniku.
Krzysztof Kuchaj