Ray Wilson w 1996 roku zastąpił w zespole Genesis Phila Collinsa. Z legendarną brytyjską grupą rockową występował dwa lata. Podczas koncertu w roku 1998 w Katowicach jeszcze nie wiedział, że za kilka lat właśnie tu czyli w Polsce zamieszka. Historia ta jak na wokalistę przystało brzmi niczym tekst piosenki o miłości.
W Mielcu Ray Wilson wystąpił z zespołem, w którym nie brakowało polskich akcentów. Zagrał poznański pianista Filip Wałcerz i niemiecko-polski kwartet skrzypaczek. Obok znanych hitów Genesis - Ray zaprezentował też nowe piosenki z albumu nagranego z zespołem Stiltskin.
Występ Raya Wilsona zakończył międzynarodowy festiwal muzyczny organizowany przez Samorządowe Centrum Kultury w Mielcu. Podczas siedmiu koncertów w czasie wakacji wystąpili m.in. Maja Sikorowska z zespołem Kroke, Michał Urbaniak, oraz chóry z Ukrainy i Gruzji. Kolejna edycja za rok.
Paweł Pezdan