Początkowo „Czterdziestolatek” miał się składać z siedmiu godzinnych odcinków, a opowiadać o zderzeniu dwóch postaci: bohatera A, człowieka życiowo ustabilizowanego i bohatera B – wolnego i niezależnego. – Główną osią serii są postacie bohaterów – ludzi, którzy ukończyli lat czterdzieści.
To wiek, w którym jedynie od decyzji samych czterdziestolatków zależy czy są młodzi, czy już dojrzali i stateczni. Człowiek jest jeszcze w pełni sił, zdolny do idealizmu, bezinteresowności, skłonny do ulegania rozmaitym pokusom i atrakcjom życia – pisali autorzy.
Ostatecznie serial stał się jednak przede wszystkim opowieścią o rodzinie Karwowskich, a jednocześnie prawdziwą kroniką PRL-owskiej codzienności. Mogliśmy podziwiać w nim znakomite role Andrzeja Kopiczyńskiego, Anny Seniuk, Ireny Kwiatkowskiej i Romana Kłosowskiego. Reżyser filmu, Jerzy Gruza, mówi, że nie było łatwo – Były duże problemy żeby zaakceptować rolę czterdziestolatka – producenci, koledzy, a nawet moja żona nie wierzyła w powodzenie tego projektu.
Pierwsza 7-odcinkowa seria cieszyła się tak wielką popularnością, że z powodzeniem ją kontynuowano i zrealizowano również film pełnometrażowy „Motylem jestem, czyli romans 40-latka”.
Jak rozpoczynała się samego „czterdziestolatka” przygoda z serialem? – Gdy przeczytałem scenariusz od razu bardzo mi się spodobał, praktycznie nie było w nim żadnych poprawek – mówił odtwórca głównej roli, Andrzej Kopiczyński. Producenci przy jego tworzeniu inspirowali się absurdalnymi scenami z życia codziennego.
O sile tej produkcji stanowi przede wszystkim wspaniała obsada aktorska – Wszyscy stanowili bardzo dobraną grupę, bardzo zdolni ludzie o określonych poglądach. Była to dobrana paczka utalentowanych aktorów – mówił Kopiczyński.
Reżyser wspominał również o tym, że razem z aktorami od kilku lat planuje powrót na plan „Czterdziestolatka” – Mamy takie projekty, chcemy żeby to była kontynuacja w innym wymiarze – opowieść o emerytach, którzy nie chcą popadać w marazm, starają się rozwijać, dyskutować – mówił Jerzy Gruza. Czy uda się opowiedzieć o aspiracjach seniorów w sposób równie zabawny i komentujący jednocześnie polską rzeczywistość, jak udało się to w przypadku młodszego pierwowzoru? Być może doczekamy się i sprawdzimy to sami.
Już teraz możesz oglądać „Czterdziestolatka” w serwisie
VOD.TVP.PL