• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Mężczyzna reklamuje... biustonosze!

12:17, 14.12.2011
Mężczyzna reklamuje... biustonosze! Model Andrej Pejic wystąpił w kampanii reklamowej holenderskiej marki biustonoszy Hema. Zdjęcia wystylizowanego na kobietę Pejica po raz kolejny wywołały sporo kontrowersji, choć ich obrońcy nazywają je „rewolucyjnymi".

Model Andrej Pejic wystąpił w kampanii reklamowej holenderskiej marki biustonoszy Hema. Zdjęcia wystylizowanego na kobietę Pejica po raz kolejny wywołały sporo kontrowersji, choć ich obrońcy nazywają je „rewolucyjnymi".

Ta reklama wywołała furrorę (fot.HEMA)
Ta reklama wywołała furrorę (fot.HEMA)

Podziel się:   Więcej
Andrej Pejic słynie z delikatnej, kobiecej urody, co dla wywołania kontrowersji niejednokrotnie wykorzystują projektanci i twórcy kampanii reklamowych. Czasami jego pojawienie się z góry zaplanowane jest jako szok dla publiczności. Tak było w przypadku pokazu Jeana Paula Gaultier, który urodzonego w Bośni modela o androginicznej urodzie poprosił o wystąpienie w sukni ślubnej.

Jego ostatnia kampania naprawdę wstrząsnęła sympatyzującym z dziwnymi i kontrowersyjnymi pomysłami światem mody. Pejic przełamał kolejne tabu i wystąpił w reklamie kobiecej bielizny. Na zdjęciach z kampanii staników typu push-up „Mega Push-Up Bra" można go oglądać ubranego w sukienki, pod którymi rysują się reklamowane biustonosze.

Zdjęcia pojawiły się we wtorek i już teraz są jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń na Twitterze. Hema rozszerza właśnie swoją ofertę o dwa rozmiary miseczek, więc takie zamieszanie to dla marki wyjątkowo dobra promocja. Jeden z użytkowników Twittera napisał nawet: „Jeśli mężczyzna wygląda dobrze w biustonoszu, to musi to być dobra bielizna". Agent Pejica określił zdjęcia jako "przełomowe i rewolucyjne".

Smukłego, blondwłosego Pejica w świat modelingu wprowadziła sama Carine Roitfeld, była redaktor naczelna francuskiego "Vogue'a". To ona zażądała, żeby młody chłopak wystąpił podczas sesji zdjęciowej w sukience Fendi. Nie przeszkadzało mu to. Już od 13 roku życia eksperymentował ze swoim wyglądem: utlenił włosy, nosił obcisłe jeansy, eksperymentował z makijażem.

– Chciałem poczuć się szczęśliwy. Patrzeć w lustro z satysfakcją. Nigdy nie brałem narkotyków ani nic takiego. Za to zawsze chciałem wyglądać pięknie, tak samo jak chcą tego dziewczyny – mówi Pejic. I udało mu się. Magazyn dla panów „FHM" wywołał burzę umieszczając jego nazwisko na liście 100 najseksowniejszych kobiet świata. Pejic znalazł się na 98. miejscu rankingu.

(PAP Life)