Karp
ostatnia aktualizacja: 02.01.2010, 20:08
Karp jest rybą, której losy co roku są poddawane ogólnonarodowej debacie. Ta ożywia się w okresie świąt Bożego Narodzenia, podczas których karp trafia na nasze stoły - stanowi przecież trzon potraw wigilijnych.
O karpiu wiemy najczęściej tyle, że potrawy z niego serwowane są podczas jednego z najważniejszych dla chrześcijan świąt. O wartościach zdrowotnych tej ryby jakby się zapomina, a szkoda. Mięso karpia korzystnie wpływa na nasz układ nerwowy i krwionośny i zapobiega rozwojowi chorób nowotworowych. Jest lekkostrawne i powinno z całą pewnością być częstszym składnikiem naszej diety – jak na przykład w Czechach, gdzie karpie sprzedawane są powszechnie przez okrągły rok. Jest to jednak kwestią tradycji, może i my kiedyś będziemy zajadać się karpiami nie tylko w grudniu.
Pamiętajmy, że wbrew niektórym opiniom, mięso karpia, mimo zawartości niektórych metali ciężkich jak rtęć, jest mięsem zdrowym. Przyczynia się do tego także swoista „tradycja chowu”.
Karpie są hodowane w stawach, i przez cały 2-3-letni okres hodowlany, odżywiane są naturalnym pokarmem i dokarmiane (głównie zbożowymi) paszami. A że w jednym stawie można „wyprodukować” określoną ilość karpia, sprawia to, że możliwość intensyfikacji produkcji jest ograniczona, a mięso tych ryb dzięki temu zyskuje niemal doskonały wymiar smakowy i zdrowotny.
Co zaś się tyczy humanitarnego traktowania tej pysznej ryby, obrońcy praw zwierząt mają rację – karpie sprzedaje się u nas w postaci żywej, ryby zabijane są, po kilku często dniach „pobytu” w domu, a tego cierpienia i stresu można im oszczędzić. Mięso karpia będzie tak samo smaczne, nawet gdy poczeka kilka dni w lodówce. Smaczne, a nawet smaczniejsze. Pamiętajmy, że stres, jakiemu poddane jest zwierzę, powoduje, że jakość jego mięsa ulega pogorszeniu.