Wielkopolska na talerzu
ostatnia aktualizacja: 27.11.2009, 12:51
Wielkopolska ziemniakiem stoi. Ziemniaki, tudzież kartofle lub pyrki są dominującym składnikiem w kuchni tego regionu. Ich panowanie rozpoczęło się w XIX w. i mimo upływu stu lat cieszą się nadal popularnością.
W Wielkopolsce ziemniaki były niegdyś podstawą pożywienia i nadal wiele potraw na nich bazuje. Jedną z najpopularniejszych jest ziemniaczana zupa zwana ślepe ryby lub rzadkie pyrki. Powszechnie znane są także pyry z gzikiem (ziemniaki z białym serem przyrządzanym ze śmietaną i cebulą lub szczypiorkiem). Na wielkopolskich stołach goszczą często placki ziemniaczane, czyli płyndze, kulanki (okrągłe kluski z surowych ziemniaków), szagówki (kluski z ziemniaków i mąki krojone na ukos), kluchy na łachu (pyzy drożdżowe). Te ostatnie nazwę zawdzięczają technice przygotowywania – kluski uformowane w kule kładzie się na płótnie okalającym garnek, przykrywa pokrywką i gotuje pięć minut na parze. Wraz z modrą kapustą, podawane są obok pieczonej kaczki z jabłkami i stanową typowy uroczysty wielkopolski obiad.
Wielkopolska należała do bogatszych regionów naszego kraju. W XVII w. opisywano ją nawet jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Tutejsze stoły uginały się wtedy od dziczyzny, wieprzowiny, drobiu, owoców leśnych czy miodów. Owocem czasów kulinarnego renesansu są piwo noteckie, andruty kaliskie, wędzonki ostrzeszowskie, miodówka witosławska i marynowane borowiki. Do wielkopolskich specjałów należą także zupy - cebulowa zalewajka, czernina - zupa z kaczej krwi oraz zupa z siemienia lnianego z kaszą jaglaną zwana siemieniuchą.
Marcińskie rogaleRogale Marcińskie są niewątpliwie najsłodszym znakiem firmowym stolicy Wielkopolski – Poznania. Słynnym przysmakiem zajadają się Poznaniacy przede wszystkim w dniu św. Marcina, który przypada na 11 listopada. Uczestniczą wtedy w pochodzie, który rozpoczyna się przy kościele św. Marcina, a kończy na Zamku Cesarskim. Drogę umilają sobie jedząc rogale. Stanowią one wyjątkowy przysmak – są oblane likierem i posypane skórką pomarańczową, a wypełnia je słodka masa ze zmielonych migdałów, białego maku, daktyli, rodzynek, wanilii, cukru, śmietany i masła.
Smażony serSmażony ser także zasługuje na specjalną uwagę. Również ten przysmak jest znakiem rozpoznawczym wielkopolskiej kuchni. Robi się go na dwa sposoby – z kminkiem i naturalny. Co sprawia, że jego smak i zapach są tak niepowtarzalne? Zanim przysmak otrzymamy w końcowej postaci, ser poddawany jest procesowi gliwienia – jest to naturalny rozkład białka, który trwa 2-3 dni. Pierwotnie gliwienie i smażenie sera miało wydłużyć tylko czas jego przydatności do spożycia, z czasem przerodziło się w tradycyjną już metodę otrzymywania oryginalnego sera, który niemal zawsze gości na wielkopolskich stołach.