Strona główna » Styl życia » kuchnia » Makłowicz w podróży » galeria » Robert Makłowicz, czyli kulinarny turysta

Robert Makłowicz, czyli kulinarny turysta

Zwiedzając można uwieczniać krajobrazy na zdjęciach, zbierać regionalne pamiątki lub rzucić się w wir nowych znajomości. Robert Makłowicz kolekcjonuje wyrafinowane przepisy kulinarne. Rusz jego śladami po kuchennej mapie świata i odkryj nieznany smak przygody.
Siga na grillu, czyli armeński przysmak. U nas może być po prostu pstrąg, też smakuje dobrze! (fot. Makłowicz s.c.)
Siga na grillu, czyli armeński przysmak. U nas może być po prostu pstrąg, też smakuje dobrze! (fot. Makłowicz s.c.)
Zdjęcia w galerii:
Siga na grillu, czyli armeński przysmak. U nas może być po prostu pstrąg, też smakuje dobrze! (fot. Makłowicz s.c.)
Kto nie jadł szaszłyka po armeńsku, nie jadł go w ogóle (fot. Makłowicz s.c.)
Paprykarz kojarzy się Polakom z konserwą. Dopiero w Chorwacji można docenić tą wspaniałą potrawę. (fot. Makłowicz s.c.)
Filety z sandacza w sosie z traminerem w oprawie pięknego chorwackiego krajobrazu (fot. Makłowicz s.c.)
Kotlety baranie w Szkocji doprawia się wyborną whisky (fot. Makłowicz s.c.)
Specjalnością Rejkiawiku są - co za zaskoczenie - oczywiście owoce morza (fot. Makłowicz s.c.)
Czy potwór z Loch Ness skusi się na apetycznego pstrąga? (fot. Makłowicz s.c.)