Składniki:
• 250 g młodej marchewki z natką
• 250 ml czerwonego wytrawnego wina
• 2 łyżki rodzynek
• 1 łyżeczka miodu
• 1 cytryna
• 3 g trawy żubrowej
• 100 g migdałów w płatkach
• 1 jajo
• 2 łyżki mąki pszennej
• 180 g filetów z sandacza ze skórą na osobę
• 100 ml sosu pieczeniowego
• 40 g masła
• 4 gałązki świeżego tymianku
• sól, pieprz, oliwa
Sposób przygotowania:
1. Młodą marchewkę czyścimy, zostawiamy około 3 cm zielnych końcówek naci, kroimy wzdłuż na pół i gotujemy na parze przez 6 – 7 minut. Potem wyjmujemy, hartujemy w zimnej wodzie i odkładamy.
2. Sandacz w migdałach: rybę czyścimy z ości, osuszamy papierowym ręcznikiem, kroimy na ładne porcje po 170 – 180 gramów każda, marynujemy w soli, pieprzu i startej skórce z cytryny.
3. Panierujemy rybę w mące z obu stron, otrzepujemy, potem zamaczamy w rozmąconym jaju od strony mięsa; na końcu panierujemy w migdałach – również tylko od strony mięsa.
4. Panierowane filety smażymy na patelni z oliwą na złoty kolor z każdej strony na wolnym ogniu.
5. Sos z czerwonego wina z rodzynkami: do garnka wlewamy czerwone wino, zagotowujemy, dodajemy trawę żubrową, parzymy, dodajemy miód i startą skórkę z cytryny, Kiedy wino się zredukuje do połowy objętości dolewamy sos pieczeniowy i rodzynki. Gotujemy kilka minut, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, a na koniec zaprawiamy sos masłem.
6. Do usmażonych filetów dorzucamy ugotowaną na parze młodą marchew; chwilę podgrzewamy.
7. Na talerze wykładamy marchewkę, a na to usmażonego w migdałach sandacza; polewamy sosem z rodzynkami.
Dobra rada: do tej potrawy możemy użyć innych gatunków ryb – dorsza lub halibuta.