Znamy hipoterapię, znamy kynoterapię, wiemy, że chorym dzieciakom pomagają też koty, króliki, kozy a nawet lamy. A w tej grupie są jednak ssaki z zupełnie innej bajki. Delfiny! Delfinoterapia to marzenie jak najbardziej osiągalne. Pakujemy rodzinę i lecimy do Key Largo, na Florydę w Stanach Zjednoczonych. Koszt jest taki, jak turnusów rehabilitacyjnych u nas w kraju - ok. 6 tysięcy złotych. Oczywiście sprawę podraża przelot i koszty utrzymania, ale jak pokazuje felieton - po stokroć warto!