Młody mężczyzna, mieszkaniec Kalisza, przez internet wyszukiwał w całej Polsce kobiety w ciąży, które chciały oddać dziecko, oraz takie, które chciały je adoptować. Od tych drugich brał pieniądze, pierwszym płacił i sam na całym procederze nieźle zarabiał. Koszt jednej transakcji wynosił od 30 do 70 tysięcy. Na każdej pośrednik handlu dziećmi zarabiał kilkanaście tysięcy. Mężczyzna został zatrzymany pod koniec sierpnia. Policja wie o 12 tego typu przypadkach, ale mogło być ich więcej.