Kobiety, które prowadzą gospodarstwa domowe, z lekceważeniem nazywa się kurami domowymi. Przedszkolak, zapytany, czym zajmuje się jego mama, powie, że niczym lub że „mama nie pracuje”. Nic bardziej mylnego. Kobiety te wykonują pracę, tylko nieodpłatnie. Ile jest warte drugie śniadanie przygotowane dla dziecka? Umyte okna, wyszorowane podłogi, wyprasowana koszula? Kobiety chcą, żeby to wreszcie wycenić.