Prawdziwym bogactwem Polinezji są plantacje czarnych pereł. W zakładzie na brzegu jednej z wysp w archipelagu Wysp Towarzystwa pozyskuje się ten cenny surowiec. Większość zakładu ukryta jest pod wodą. Tam, w błękitnych wodach Pacyfiku, perwopławy wytwarzają „owoce”, które tylko z nazwy są czarne. Mienią się wszystkimi barwami tęczy. Specjaliści mówią, że nie ma dwóch takich samych pereł.