22-letni mieszkaniec Stargardu usiłował przejść rzekę po lodzie. Lód załamał się i wciągnął go nurt rzeki. Mężczyznę usiłowali ratować dwaj inni mężczyźni, jednak bezskutecznie.
WOPR i strażacy po raz kolejny ostrzegają - wchodzenie na zamarznięte akweny to igranie ze śmiercią , zwłaszcza teraz, przy odwilży , kiedy tafla tylko sprawia wrażenie grubej. Ratownicy od początku zimy prowadzą specjalne szkolenia. Uczą , że kiedy załamie się lód -nie wolno wykonywać gwałtownych ruchów. Osoba udzielająca pomocy powinna położyć się na brzuchu i rzucić szalik czy gałąź. Czasem pomoc jest jednak niemożliwa.