Zobacz psychodeliczny felieton o przygotowaniach do sylwestrowego balu w 1972 roku. Salony piękności „przekraczają roczny plan”, wina musujące i baloniki znikają ze sklepów w zastraszającym tempie. Tej nocy nie tańczą tylko niemowlęta i... dziewczęta z warszawskiej centrali telefonicznej, którym wypadł pechowy dyżur.