Wbrew pozorom malutkie dzieci łatwiej oswoić z koniem. Nie ma w nich jeszcze nabytych uprzedzeń i lęków. Dzieci w wieku szkolnym wymagają już zupełnie innej metody niż trzylatek. Nie od razu siadamy na wierzchowca. Najpierw są długie godziny poznawania zwierzęcia, które może być przyjacielem, ale i sprawcą nieszczęśliwego wypadku. Nikomu nie wolno zapominać, że dziecko nie może mieć kontaktu z koniem przypadkowym i bez dozoru osoby dorosłej a najlepiej instruktora.