Reportaż z jedynej w Rosji szkoły kadeckiej tylko dla dziewcząt. Jest to kuźnia kadr dla wojska, służb
bezpieczeństwa i urzędów państwowych. Podczas gdy ich rówieśnice bawią się lalkami, one strzelają z pistoletu
i w ciągu 8 sekund rozkładają kałasznikowa. I to równie dobrze, jak chłopcy ze szkół kadeckich. W odróżnieniu od nich
doskonale radzą sobie też z musztrą, tańcem, śpiewem, szermierką, gotowaniem, szyciem, a nawet sztuką fryzjerską.
Szkoła przypomina miniwojsko i ma kształcić patriotki, wzorowe obywatelki i matki. Nauka trwa przez 6 dni w tygodniu,
od świtu do wieczora, bo kadetki mieszkają w internacie i tylko na weekend wychodzą do domów.
Bohaterką reportażu jest 13 - letnia Karina. Kamera towarzyszy jej przez cały dzień, od 7 rano do 21.30.
Dziewczynka marzy o tym, by pracować w MSW i gotowa jest zginąć za Rosję.