W wyborach prezydenckich Piłsudski odnosi sukces. Nie przyjmuje jednak tej funkcji. W kraju narasta tymczasem walka polityczna. Centrolewica przygotowuje się do strajków, w ostateczności grozi też użyciem siły. Piłsudski z uwagą śledzi wszystkie wydarzenia. Jest przekonany, że tego typu działania przyczyniają się do znacznego osłabienia państwa. Marszałek równocześnie obawia się kolejnego zagrożenia, rosnących wpływów totalitarnych potęg - Niemiec i ZSRR. Podejmuje decyzję o rozwiązaniu Sejmu. Następnie doprowadza do aresztowania byłych posłów lewicy, których nie chroni już immunitet. Zaskoczenie budzi fakt, że ugrupowanie Piłsudskiego wygrywa kolejne wybory. Obserwując poczynania Hitlera w Niemczech, Piłsudski usiłuje jeszcze doprowadzić do wojny prewencyjnej. Zachodni partnerzy nie chcą jednak brać tego pod uwagę. Z początkiem stycznia 1935 roku stan zdrowia Piłsudskiego pogarsza się. Na łożu śmierci myśli o zbliżającej się jego zdaniem wojnie. Marszałek obawia się największych wrogów - Hitlera i Stalina.