Osobowe Citroen i BMW jechały z kierunku centrum na dwóch równoległych pasach. Kiedy na najbliższym sygnalizatorze świetlnym zapaliło się żółte światło, samochód jadący bezpośrednio przed Citroenem gwałtownie zahamował.
Prowadząca Citroena kobieta, chcąc uniknąć kolizji, instynktownie zjechała na równoległy pas. Jadące nim BMW Ne zdążyło się zatrzymać i z dużą prędkością wjechało w Citroena, a potem zjechało na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzyło się czołowo z nadjeżdżającymi – Fiatem i Mitsubishi.
W wyniku wypadku kilka samochodów jest „do kasacji”, a kierowca musiał zostać odwieziony do szpitala.