Mistrzowie Polski zakończyli okres przygotowawczy do drugiej części sezonu. Jak zapewnia Morten Seier, wszystko wygląda bardzo optymistycznie
- Jako drużyna czujemy, że” łapiemy” formę. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Trochę brakowało wprawdzie meczów sparingowych i chłopaków, którzy pojechali do Serbii lub byli kontuzjowani. Być może będzie to widoczne w pierwszym meczu. W tym tygodniu jednak wrócili już wszyscy do treningów, graliśmy dużo wewnętrznych gier i w mojej opinii wygląda to już dobrze. Może nie idealnie, ale to jest już mniej więcej to, czego od siebie oczekujemy.
Ostatniego spotkania z podopiecznymi Marcina Kurowskiego Wiślacy nie będą wspominali najlepiej. Azoty odrobiły w ostatnich minutach cztery bramki straty i urwały punkt mistrzom Polski. Teraz taki scenariusz ma się już nie powtórzyć
– Pamiętamy, co działo się w Puławach. Wtedy ten mecz przypominał bardziej boks niż piłkę ręczną. Teraz jesteśmy na to odpowiednio przygotowani – powiedział Nikola Eklemović.
- Puławy grają zdecydowanie lepiej, niż rok temu. Na szczególną uwagę zasługuje Krzysztof Łyżwa, który w mojej opinii jest ciekawym zawodnikiem. Zespół ten preferuje siłowy handball, co zresztą można było zobaczyć w ostatnim spotkaniu między nami. Na środku obrony nasi przeciwnicy dysponują silnymi zawodnikami i z tego powodu będziemy starali się mocno rozciągnąć grę i wykorzystać naszych skrzydłowych – stwierdził Lars Walther, który zapowiedział, że być może już w sobotę w niebiesko-biało-niebieskich barwach zadebiutuje dwóch nowych zawodników: Grzegorz Gomółka i Kenneth Olsen. Duńczyk z Nafciarzami trenuje od tygodnia i jak sam zapewnia, nie ma najmniejszych problemów z aklimatyzacją.
- Mieszkam na Podolszycach, niedaleko Spanne oraz Chrapka i z nimi póki co mam najlepszy kontakt w drużynie. Zwiedziłem już trochę Płocka, byłem na Starym Mieście, ale ten mróz jest nie do zniesienia. Chciałbym móc wszystko zobaczyć w lato, bo coś mi się wydaje, że wzgórze o tej porze roku będzie wyglądało niesamowicie. Były zawodnik m.in. Bjerringbro-Silkeborg przyznaje, że nie może już się doczekać swojego pierwszego występu w Orlen Arenie
- Nie czuję żadnej presji przed swoim debiutem. Również trener nie oczekuje ode mnie cudów. Chce, żebym spokojnie zadomowił się w drużynie i oswoił z atmosferą. Jeśli chodzi o nasz najbliższy mecz to wiem, że jesteśmy drużyną lepszą, co musimy tylko jeszcze potwierdzić na parkiecie. Czuję się pewnie i chcę móc w sobotę zaprezentować się płockiej publiczności.
Pojedynek Wisły z Azotami Puławy rozpocznie się planowo o godzinie 17.30.
Zobacz także: Najciekawsze felietony video TVP Warszawa