WISE po angielsku znaczy „mądry” – i taki właśnie jest teleskop wysłany na orbitę: mądry i sprytny. Będzie bowiem obserwował kosmos na falach niedostępnych ludzkim oczom. Innymi słowy – zobaczy to, co dla nas niewidzialne. Instrument zaprojektowano do obserwacji w podczerwieni, a jego zadaniem jest zbadanie nieba z niespotykaną dotąd dokładnością. Służyć ma temu m.in. specjalny system chłodzenia – cryostat – zabezpieczający teleskop przed nagrzaniem promieniami słonecznymi, które z kolei zasilają baterie dostarczające prąd stacji WISE. Obserwatorium musi być ekstremalnie chłodzone, aby mogło dostrzec obiekty o temperaturze niewiele wyższej od zera absolutnego (czyli -273 °C). W przeciwnym wypadku, teleskop – będąc cieplejszym od obserwowanego celu – byłby po prostu ślepy.
Astronomowie wiążą ogromne nadzieje z obserwatorium WISE. Ma ono wykrywać zagrażające Ziemi asteroidy, niedostrzegalne w świetle widzialnym, a także przekonać nas ile planet, gwiazd i galaktyk skrywa się jeszcze w czerni nocnego nieba. WISE ma przeskanować całe niebo, a następnie wybranym obiektom przyjrzeć się dokładniej. Misja teleskopu potrwa 9 miesięcy, a my już jesteśmy ciekawi, co się z tego urodzi…