• Wersja do druku
  • -AA+A

Pomoc dla Ewy

17:30, 10.01.2012
Pomoc dla Ewy „Najważniejsze, że Ewa żyje, teraz możemy walczyć o to, by wróciła do zdrowia” – mówią lekarze. Ewa szła do szkoły na skróty, przez tory. Gdy pociąg ruszył była pod wagonem ciężarowym. 15-letnia dziewczynka w wypadku straciła obie nogi. Rodzina, przyjaciele i znajomi z Bierutowa rozpoczęli akcję pomocy rodzinie.

„Najważniejsze, że Ewa żyje, teraz możemy walczyć o to, by wróciła do zdrowia” – mówią lekarze. Ewa szła do szkoły na skróty, przez tory. Gdy pociąg ruszył była pod wagonem ciężarowym. 15-letnia dziewczynka w wypadku straciła obie nogi. Rodzina, przyjaciele i znajomi z Bierutowa rozpoczęli akcję pomocy rodzinie.

KONCERT DLA EWY
Ewa pamięta każdą chwilę z wypadku - ani na moment nie straciła przytomności. Rodzice Ewy od kilku dni bez przerwy czuwają przy niej w szpitalu. Nastolatka przechodziła przez tory z koleżanką i kolegami w miejscu niedozwolonym. Spieszyli się do gimnazjum. Na torach stał długi pociąg ciężarowy. Postanowili przejść pod nim. Nagle skład ruszył.

Po wypadku lekarze musieli amputować dziewczynce zmiażdżoną prawą nogę, o lewą walczyli dwa dni. Ewa będzie potrzebowała dwóch protez. Te dobre, które pozwalają na normalne poruszanie się, są tylko częściowo refundowane. Jedna kosztuje nawet sto tysięcy złotych.

Mama Ewy - Pani Agata - jest pielęgniarką, na co dzień zajmuje się dziećmi chorymi na raka w Klinice Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu. Ojciec pracuje w prywatnej firmie w Bierutowie. Zakup nowoczesnych protez dla córki przerasta ich możliwości finansowe. Jak będzie trzeba, to sprzedamy co się da, najważniejsze, że Ewa żyje – mówią.

Każdy, kto chce wspomóc leczenie Ewy, może dokonywać wpłat na konto:
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia
BANK PEKAO SA 1 o/Wrocław
45 1240 1994 1111 0000 2495 6839 z dopiskiem - Na cele ochrony zdrowia „Kieryczka”


Urszula Bąk