Zdolny, niezwykle pracowity i ambitny. Walczył na planszach całego świata - tak o Jacku Gaworskim mówi jego wieloletni trener Krzysztof Głowacki. Obecnie po sportowych sukcesach pozostały tylko wspomnienia - albumy ze zdjęciami, wycinki z prasy. Szermierka była największą pasją Jacka Gaworskiego.
Świat florecisty runął 7 lat temu, gdy usłyszał diagnozę - stwardnienie rozsiane i to w najcięższej odmianie. Sportowiec rozpoczął swoją najważniejszą walkę - walkę o życie.
Nadzieją dla sportowca są leki najnowszej generacji. Badania potwierdziły, że zatrzymują one postęp choroby. Miesięczny koszt leczenia to około 13 tys. zł. Pan Jacek otrzymuje rentę 600 zł miesięcznie. Pieniędzy brakuje już nawet na rachunki.
Dorota Kaczor