Na Dolny Śląsk jabłka docierają z powiatów grójeckiego, łódzkiego, Małopolski. I tam, i w naszym regionie sytuacja w sadach jest identyczna. Najwcześniejsze odmiany jabłek nie obrodziły. W hurcie cena za 20-kilogramową skrzynkę sięga 40 złotych.
W porównaniu z ubiegłym rokiem owoców jest o ponad połowę mniej.
Podobnie w Sadach Trzebnickich. Wczesnych odmian jest niewiele.
W ubiegłym roku za deserowe jabłka płacono jak za ziemniaki - zaledwie 60 groszy.
Teraz jabłko jest w cenie. Nawet ceny jabłek przeznaczonych na soki są niezłe.
Co na to klienci? Prawdopodobnie będą mniej kupować.
Zaradne klientki znalazły jednak sposób. Kupują nie mniej, ale więcej, bo w hurcie.
W warzywniaku jest znacznie drożej.
GUS przewiduje, że zbiory jabłek będą w tym roku niższe średnio o 17% od ubiegłorocznych. Brakować może smacznych jonagoldów i ligoli.
Jadwiga Jarzębowicz