• Wersja do druku
  • -AA+A

Niebezpieczna autostrada

17:23, 22.02.2012
Niebezpieczna autostrada Autostrada A18 miała być wizytówką Polski i bramą dla kierowców jadących z Berlina. Jest jednym wielkim pośmiewiskiem. Tuż przed EURO 2012 autostrada zamiast gładkiej jak stół nawierzchni ma popękane płyty pamiętające czasy przedwojenne. Planu, by zamknąć 72-kilometrowy odcinek niebezpieczny dla kierowców nie da się zrealizować przed mistrzostwami, a na przebudowę zabrakło pieniędzy.

Autostrada A18 miała być wizytówką Polski i bramą dla kierowców jadących z Berlina. Jest jednym wielkim pośmiewiskiem. Tuż przed EURO 2012 autostrada zamiast gładkiej jak stół nawierzchni ma popękane płyty pamiętające czasy przedwojenne. Planu, by zamknąć 72-kilometrowy odcinek niebezpieczny dla kierowców nie da się zrealizować przed mistrzostwami, a na przebudowę zabrakło pieniędzy.

Betonowa nawierzchnia autostrady A18 jest bardzo popękana
Betonowa nawierzchnia autostrady A18 jest bardzo popękana

Podziel się:   Więcej
Kierowcy jadący z Berlina do Polski przekraczają granicę w Olszynie. I choć granic formalnie nie ma - tej przeoczyć się nie da. Betonowa nawierzchnia jest tak popękana, że samochody osobowe zamiast jechać - zaczynają skakać. Jeszcze większe problemy mają kierowcy ciężarówek. Przekonał się o tym pan Romuald Wiśniewski, który po przejechaniu 72 kilometrów musiał zjechać na parking, by ponownie zabezpieczyć ładunek.

Na pseudoautostradzie spod kół ciężarówek wylatują nawet bardzo duże kawałki nawierzchni. Na fatalny stan drogi narzekają wszyscy. Autostrada A18 powstała przed wojną. Niemcom udało się zbudować tylko jedną nitkę trasy. W 2006 roku Polacy dobudowali drugą - północną - prowadzącą w kierunku Niemiec. Południową zostawiono bez zmian.

Ostatnio samorządowcami wstrząsnęła informacja o planowanym zamknięciu południowej nitki pseudoautostrady i przerzuceniu całego ruchu na nową jezdnię. To miałoby być tymczasowe rozwiązanie na EURO 2012. Takie plany były, ale na razie są nieaktualne - powiedziała nam w środę rzeczniczka lubuskiego oddziału GDDKIA.

Plany przebudowy poniemieckiej nitki trasy są gotowe, jest już pozwolenie na budowę. Jednak nie ma pieniędzy.

Paweł Wilk