Balustrada z egzotycznego afrykańskiego drewna. Potrójnie klejone hartowane szło. A sama konstrukcja nośna wykonana w Niemczech. Takiego mostku we Wrocławiu dotąd nie było. I pewnie dziś wrocławscy urzędnicy nie prędko się zdecydują na drugą taką kładkę, gdyż tę na fosie wandale potraktowali bezwzględnie.
Zniszczone przez chuliganów szklane tafle trzeba wymienić. Nie ma pewności czy nowe długo przetrwają w nienaruszonym stanie. W pobliżu nie ma i długo nie będzie
kamer monitoringu.
Miejscy urzędnicy planują do końca maja wyremontować kładkę. Chcą też przed sądem dochodzić 11 tys. zł odszkodowania od rodziców kilku nastolatków, których funkcjonariusze straży miejskiej ujęli podczas dewastacji balustrady kładki.
Andrzej Jóźwik