Ostanie protesty, w przeciwieństwie do lekarzy, okazały się przegrane dla właścicieli aptek.
Porozumienie Dolnośląskie ma im pomóc w przyszłych negocjacjach z ministrem zdrowia, bo farmaceuci nie zrezygnowali ze swoich postulatów.
Porozumienie Dolnośląskie ma już statut, władze i czeka na rejestrację w sądzie. Akces do organizacji złożyło do tej pory 79 właścicieli aptek. Kolejni z uwagą śledzą poczynania stowarzyszenia.
Aptekarze idą w ślady powołanego dziewięć lat temu przez lekarzy rodzinnych Porozumienia Zielonogórskiego. W tej chwili jest to potężna organizacja, z którą liczy się nawet rząd. Szef Porozumienia Zielonogórskiego - Jacek Krajewski - ze zrozumieniem mówi o inicjatywie farmaceutów.
Na razie nic nie wiadomo, aby po lekarzach i aptekarzach swoje porozumienie postanowili powołać… pacjenci. Choć mają powody, aby to zrobić.
Andrzej Lampart