Siarczysty mróz w piątek nie oszczędzał nikogo. Wrocławskie schronisko im. Brata Alberta cały dzień przyjmowało informacje o bezdomnych ludziach potrzebujących pomocy.
Nie zostawiajmy ich bez opieki - apeluje kierownik schroniska.
Przede wszystkim najpierw ciepła herbata, a potem kąpiel. Nie odwrotnie - dodaje.
Wiesław Pietrzak sam kiedyś był bezdomny - dzisiaj wydaje posiłki we wrocławskim
schronisku i obiecuje -
Nikt stąd nie odejdzie głodny i zziębnięty. Dolnośląscy policjanci uratowali od zamarznięcia kilkadziesiąt osób.
Najniższą temperaturę odnotowano w piątek na Hali Izerskiej w okolicach Świeradowa-Zdroju -35, 9 stopni Celsjusza! Według synoptyków rekordowo niskie temperatury utrzymają się na Dolnym Śląsku jeszcze co najmniej dwa tygodnie.
Łukasz Ciona