• Wersja do druku
  • -AA+A

Zmiana operatora

18:14, 08.02.2012
Zmiana operatora „Umowa nie była zła - my ją tylko poprawiliśmy” - wyjaśniał w środę prezydent Michał Janicki powody zmiany zarządcy wrocławskiego stadionu. Amerykańską firmę SMG na stanowisku operatora areny zastąpi spółka miejska Wrocław 2012.

„Umowa nie była zła - my ją tylko poprawiliśmy” - wyjaśniał w środę prezydent Michał Janicki powody zmiany zarządcy wrocławskiego stadionu. Amerykańską firmę SMG na stanowisku operatora areny zastąpi spółka miejska Wrocław 2012.

Podpisany aneks do umowy kończy konflikt między operatorem i miastem, do którego żadna ze stron się nie przyznawała. W środę między partnerami też nie było widać śladu napięcia. Wiadomo jednak, że od jakiegoś czasu solą w oku urzędników była opieszałość Amerykanów, którzy do tej pory nie znaleźli sponsora tytularnego stadionu. Wątpliwości budził też brak konkretów co do przygotowywanych na ten rok imprez. A najważniejszy powód zmian w umowie to pieniądze. Stąd negocjacje miasta z SMG i ich efekt - zamiast 80 mln zł firma otrzyma tylko 19. Zredukowane zostały też jej obowiązki.

SMG będzie musiał przedstawić co roku przynajmniej 6 propozycji koncertów i imprez na stadionie. Resztą, czyli zarządzaniem obiektem, ma zająć się spółka Wrocław 2012, która - jak przekonywał Michał Janicki - w ciągu ostatnich dwóch lat wiele nauczyła się od poprzedniego operatora stadionu. Teraz ma robić to samo, ale z większymi efektami.

Amerykanie, którzy inaugurowali działalność stadionu przygotowując na nim pierwsze imprezy, nie czują się wykorzystani. Jak mówią - taki jest biznes.

Nowa umowa podpisana została na 10 lat. A już w przyszłym tygodniu urzędnicy obiecują przedstawić artystów, którzy zagrają koncerty we Wrocławiu po zakończeniu mistrzostw EURO. Nieoficjalnie mówi się, że jednym z nich mógłby być szwedzki Roxette.

Maciej Stopczyk