Operatorzy „Z kamerą wśród zwierząt” krążyli po ZOO przez trzydzieści lat. Czy „ZOO Story” zdobędzie równie wierną publiczność? Na razie nie wiadomo, ale reżyser zapewnia, że widzowie nie będą rozczarowani.
„Do czego służy jajo?” - odpowiedzi na to pytanie w czasie zdjęć szukały pawiany
oraz niedźwiedzie.
Byłem sam zaskoczony, jak one potrafią sobie poradzić z takim problemem. Jedno z jaj było nieświeże, wszystkie zaczęły się w nim tarzać - mówi Radosław Ratajszczak, szef Wrocławskiego ZOO.
O swojej pracy w filmie opowiedziała nam między innymi Magda -
Bardzo trudno było utrzymać żółwie przy kamerze. Nie chciały pozować, miały tremę. Irek, który robił pedicure swym podopiecznym, w czasie zdjęć przeżył groźną przygodę - słonicę Toto obecność kamery mocno rozdrażniła. Na szczęście uderzenie trąbą kilkutonowego słonia jakimś cudem nie było silne.
Serial „ZOO story” będzie emitowany w „dwójce” w soboty o 9 rano. Pierwszy odcinek już 19 czerwca.
Anna Tuz