To miał być koniec Polski i początek czerwonej Europy. W sierpniu 1920 roku wojska bolszewickie stały u wrót Warszawy, a świat wstrzymał oddech. „Polska to jedyna awangarda Europy. Jeśli padnie – zaleje nas bolszewicka fala” – pisała prasa we Francji, podkreślając, że od wyniku bitwy zależy los całego kontynentu.