Jeszcze niedawno Andrzej prowadził aktywne i samodzielne życie; mimo przejścia na emeryturę nadal pracował jako lekarz. Po udarze niedokrwiennym mózgu jego sytuacja zmieniła się diametralnie – dziś jest osobą leżącą i wymaga stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Choroba odebrała mu mowę oraz sprawność. Jedyną szansą na poprawę stanu zdrowia pozostaje intensywna rehabilitacja połączona z całodobową opieką. Wysokie koszty leczenia znacząco obciążyły rodzinę, dlatego każda pomoc ma realne znaczenie.