„Melancholia I” Albrechta Dürera od ponad pięciu stuleci wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Na słynnym miedziorycie znalazły się tajemnicze symbole: magiczny kwadrat, dziwna bryła, klepsydra, drabina, narzędzia, kometa i pogrążona w zadumie skrzydlata postać. Historycy sztuki, matematycy i badacze ezoteryki do dziś spierają się, czy to duchowy autoportret artysty, traktat o granicach ludzkiego poznania, czy zaszyfrowana lekcja geometrii.