Rządowy plan solidarności z Białorusią

 
 
 
...
 
 
zamknij [x]

Wiadomość została wysłana.

 
  • *
  • *
  •  
  • Pola oznaczone * są wymagane.
Masz kłopoty z odtwarzaniem?
Pomoc

Wartość programu pomocy Białorusi ma wynieść 50 mln zł - poinformował w piątek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Wezwał też władze białoruskie, by rozważyły ponowne wybory – wolne i pod okiem międzynarodowych obserwatorów. Premier powiedział, że Polska, która przyjęła Ukraińców z terenów dotkniętych wojną, "może tak samo stać się drugim domem dla represjonowanych, poszkodowanych Białorusinów".

Rządowy plan pomocy dla Białorusinów zakłada wsparcie dla represjonowanych - wyrzucanych z pracy, pobitych i poszkodowanych. Premier zapowiedział rozbudowę polskiego i polsko-amerykańskiego programu pomocy poszkodowanym. "Polska może stać się drugim domem dla represjonowanych, poszkodowanych Białorusinów" - podkreślił. Zaproponujemy również program stypendialny dla studentów, naukowców relegowanych w ramach represji z białoruskich uczelni. "Uzyskają oni możliwość studiów, pracy w Polsce".

W sytuacji, kiedy stawką jest życie, zdrowie, bezpieczeństwo, nie ma czasu do stracenia. Zaproponujemy zatem szczegółowy pakiet obejmujący zwolnienia z opłat, a w szczególnych wypadkach również zwolnienie z obowiązku posiadania dokumentów i ułatwienia w dostępie do rynku pracy”.

Premier zadeklarował ułatwienia przy wjeździe na teren Rzeczypospolitej, w tym zwalnianie z opłat wizowych, a w sytuacjach szczególnych wpuszczanie do Polski „również bez odpowiednich papierów”. Przypomniał że ułatwia to specjalna procedura funkcjonująca w ramach umowy z Schengen - tzw. wiza humanitarna.

Zapowiedział również pomoc niezależnym mediom, jak telewizja Biełsat, strona Karta’97, radio Racja, wsparcie dla niezależnych mediów i wydawców na Białorusi. "Kiedy na Białorusi z godziny na godzinę może zostać odłączony internet, ważne jest, aby kanałów, którymi Białorusini kontaktują się z wolnym światem, było jak najwięcej”. "Białoruś nie może zamienić się w przestrzeń fałszu i manipulacji, potrzebuje pluralizmu medialnego”.

Szef rządu podkreślił, że "o przyszłości Białorusi mają prawo decydować tylko sami Białorusini, a naszą rolą jest zapewnić im możliwość skorzystania z tego prawa". "Dlatego dziś wzywamy władze białoruskie, aby rozważyły ponowne, wolne wybory. Te wybory muszą być uczciwe i autentyczne, najlepiej z udziałem obserwatorów międzynarodowych" - zaapelował. "Przez ziemie białoruskie wielokrotnie przetaczał się bezwzględny walec historii, ale nie zdołał zniszczyć jej najwspanialszego skarbu czyli dzielnych, cierpliwych, wytrwałych ludzi, pragnących normalnego i dobrego życia. Polska chce się przyczynić do sukcesu Białorusi, naszego bliskiego sąsiada. Niech żyje wolna i demokratyczna Białoruś, niech żyje wolny i dumny białoruski naród".