• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Owoce

Zbiory wiśni z opóźnieniem

12:13, 05.08.2020
  Obiektyw TVP3 Białystok
Zbiory wiśni z opóźnieniem

fot. TVP3 Białystok
fot. TVP3 Białystok

Podziel się:   Więcej
Dzięki długiej szypułce - podobnie jak przy czereśniach - ręczny zbiór wiśni nie jest koniecznością. Wystarczy mocno potrząsnąć drzewkiem, a resztę załatwi siła bezwładności.

Owoce do tłoczenia nie mogą być pomieszane z liśćmi, ale na ich oddzielenie też jest sposób - specjalne dmuchawy. Urządzenia znacząco uławiają zbiory, mimo wszystko - zbiory bez ludzi są niemożliwe. Jak mówi Nikolas Siemionkowicz - Rozkładamy plandekę pod drzewo, podjeżdża maszyna i je strząsa, my je zbieramy i przenosimy do kubła. I tak praca leci. W takim tempie, kilkunastoosobowa ekipa może zebrać kilka ton dziennie.

Na plantacji w Boguszewie niedaleko Moniek - sezon zaczął się około dwóch tygodni później, niż zazwyczaj. Winna jest nietypowa pogoda, a jej skutków jest więcej. Jak mówi Jan Dąbrowski, plantator wiśni ze wsi Boguszewo - Ta wiśnia też nie dojrzewa równo, co widać, że część wiśni nie jest tak do końca wybarwiona i myślę, że już ona taka pozostanie. Nawet jakbym miał ją przytrzymać przez jeszcze tydzień.

Jan Dąbrowski wiśniami zajmuje się od dwudziestu lat - na 4 hektarach uprawia 4 tysiące drzewek. W tym roku-  chociaż nie można mówić o zatrzęsieniu wiśni - sadownik na zbiory nie narzeka. Ma za to inne powody do niezadowolenia. Jak mówi - Po ubiegłorocznych niskich zbiorach każdy liczył, że ta cena będzie oscylować między dwa, trzy złote, trzy pięćdziesiąt, czyli około 3 złotych na mrożenie wiśni, natomiast na tłoczenie w granicach około 2 złotych. Skupy proponują o złotówkę mniej.

Dla sadowników liczy się każdy grosz, zwłaszcza podlaskich, bo północno-wschodnia Polska to dla wiśni trudny teren. Nie tylko ze względu na problemy ze sprzedażą. Jak dodaje Jan Dąbrowski - Wegetacja rusza później. Ciągle, co roku borykamy się z przymrozkami, większymi niż sadownicy w centrum Polski. Także to nie jest łatwe zajęcie.

W ostatnich latach powierzchnia sadów wiśniowych w Podlaskiem zmniejsza się.

Zbiory potrwają kilka dni.
 
 
 
...
 
źródło: Obiektyw TVP3 Białystok