Anioły Mistrza Aleksandra

 
 
 
...
 
 
zamknij [x]

Wiadomość została wysłana.

 
  • *
  • *
  •  
  • Pola oznaczone * są wymagane.
Masz kłopoty z odtwarzaniem?
Pomoc

Anioły powszechnie kojarzą się ze świętami Bożego Narodzenia. Artysta malarz, Aleksander Grzybek, obcuje z nimi na co dzień. Najpierw jedzie do opuszczonych wsi, gdzie dawno już nie pamiętające mieszkańców chaty i płoty zapadają się w ziemię. Artysta zabiera te stare deski lub fragmenty belek z opuszczonych domów czy stodół i daje im nowe życie, malując na nich rozmaitej wielkości anioły. W pracowni artysty jest ich wiele. Różnią się od tradycyjnych anielskich wizerunków. Są niespotykane, bo ludzkie, zmęczone, spracowane. Nie boskie, mocarne, tryumfujące, ale raczej towarzyszące ludzkiej doli i niedoli. Mają utrącone skrzydła, z wielu spełzła farba. Wycięte wprost ze starej deski o wyraźnej fakturze, nieproporcjonalne, podniszczone. I właśnie w owym niecyzelowaniu anielskiej postaci, wrażeniu niedoskonałości i spełzłej farbie leży siła wyrazu tych prac. Aniołom zmarszczki układają słoje z drewna, usta mają czasem wygięte w podkówkę, a czasem miny przekorne. Niektórym skrzydła opadły, u innych skrzydła coś nadgryzło. Wydłużone chude sylwetki, spod sukienki wystające chude stopy, twarze okolone pobladłą aureolą. To anioły, którym życie dało w kość. Ale którym można zaufać, zaprzyjaźnić się z nimi, pogawędzić. Warto mieć takiego nad łóżkiem...