Moja Biebrza

 
 
 
...
 
 
zamknij [x]

Wiadomość została wysłana.

 
  • *
  • *
  •  
  • Pola oznaczone * są wymagane.
Masz kłopoty z odtwarzaniem?
Pomoc

Kilkanaście lat temu okrzyczano go „Królem Biebrzy”. Krzysztof Kawęczyński porzucił Warszawę, rodzinę, przyzwoite dochody. Zamieszkał z dala od cywilizacji. Obcowanie z przyrodą, przestrzenią jest dla jego pasją. Z dala od cywilizacji nie czuje się sam, chociaż w promieniu kilku kilometrów nie ma - jak mówi – „ludzkiej duszy”. Otoczony jest wyłącznie głosami przyrody Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ptakami i zwierzętami leśnymi podchodzącymi pod jego gospodarstwo.