• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Bojano

Całe życie pomagał – teraz sam potrzebuje pomocy

17:31, 18.07.2021
Całe życie pomagał – teraz sam potrzebuje pomocy Całe życie ciężko pracował, jako murarz. Wybudował wiele domów. Pomagał sąsiadom, przyjaciołom i rodzinie bardzo często jedynie za słowo „dziękuję”. Teraz on potrzebuje pomocy. Pan Jan z Bojana po tym jak wpadł pod traktor nie chodzi. Razem z żoną żyją za 850 złotych miesięcznie - co miesiąc wybierając - jedzenie czy zdrowie. Z pomocą przychodzą dobrze ludzie, którzy chcą polepszyć ich bardzo trudne warunki mieszkaniowe. Potrzebne są nie tylko fundusze, ale również ręce do pracy.

Całe życie ciężko pracował, jako murarz. Wybudował wiele domów. Pomagał sąsiadom, przyjaciołom i rodzinie bardzo często jedynie za słowo „dziękuję”. Teraz on potrzebuje pomocy. Pan Jan z Bojana po tym jak wpadł pod traktor nie chodzi. Razem z żoną żyją za 850 złotych miesięcznie - co miesiąc wybierając - jedzenie czy zdrowie. Z pomocą przychodzą dobrze ludzie, którzy chcą polepszyć ich bardzo trudne warunki mieszkaniowe. Potrzebne są nie tylko fundusze, ale również ręce do pracy.

Całe życie pomagał – teraz sam potrzebuje pomocy
Całe życie pomagał – teraz sam potrzebuje pomocy

Podziel się:   Więcej
Pan Jan z Bojana swój dom wybudował z pomocą swojej mamy. Przez wiele lat pracował m.in. jako murarz. Teraz, po latach - to on potrzebuje pomocy. Dom jest w złym stanie i gdyby pan Jan tylko mógł - wyremontowałby go sam, ale już nie może. Ani pani Danuta, ani pan Jan nie mają emerytury, choć kiedyś pracowali bardzo ciężko. Żyją bardzo skromnie. Pani Danuta zbiera puszki. Czasem pomoże któryś z sąsiadów. Oboje radzą sobie jak mogą - nie skarżąc się. Z tej skromnej sumy trzeba jeszcze kupić leki. To tylko same lekarstwa. Do tego dochodzą maści, plastry, opatrunki, środki do dezynfekcji ran - nieco ponad 800 złotych na miesiąc starczy na niewiele. Od kilku miesięcy - w tym w zimie - mieszkali bez ogrzewania. Do tego wilgoć, której przyczyną jest dziurawy dach. Z pomocą przychodzą dobrzy ludzie. W pomoc zaangażowany jest wójt gminy Szmud. Rodzina pozostaje również pod opieką GOPS-u. Sygnał dali sąsiedzi - po raz kolejny w tego typu akcję zaangażował się Jacek Miąskowski - społecznik z Kaszub, któremu udało się pomóc już wielu ludziom w podobnej, trudnej sytuacji. Marzenia? Nie mają. Kto by mógł sobie na nie pozwolić w takiej sytuacji. Ale po dłuższym zastanowieniu pan Jan już wie - gdyby miał pieniądze - kupiłby żonie buty. Można pomóc pani Danucie i panu Janowi. Na „zrzutka.pl” założono zbiórkę m.in. na naprawę dachu. Przydadzą się również ręce do pracy choćby przy odmalowaniu mieszkania.
 
 
 
...