• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Wielkopolska

Zmiana czasu w nocy z soboty na niedzielę. Śpimy o godzinę krócej

09:54, 28.03.2020
  Jakub Ptak;   PAP
Zmiana czasu w nocy z soboty na niedzielę. Śpimy o godzinę krócej

Zmiana czasu w nocy z soboty na niedzielę. Śpimy o godzinę krócej (fot. PAP/Tytus Żmijewski)
Zmiana czasu w nocy z soboty na niedzielę. Śpimy o godzinę krócej (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Podziel się:   Więcej
Ustalenia dotyczące czasu letniego zostały wprowadzone przez państwa europejskie w ubiegłym wieku. Celem było oszczędzanie energii - w szczególności w czasie wojny i podczas kryzysu naftowego w latach 70. XX w. Od 1980 r. stopniowo przyjmowano przepisy znoszące rozbieżne harmonogramy krajowych zmian czasu. 

Wprowadzenie czasu letniego, tj. przesuwanie wskazówek zegarów o godzinę do przodu w okresie wiosenno-letnim, jako pierwszy proponował podobno Benjamin Franklin w XVIII w. Miało to pomóc lepiej dopasować czas aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego i przynieść oszczędności. Dlatego też czas letni określa się w języku angielskim, jako "czas oszczędzający światło dzienne". W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964, a od 1977 r. stosuje się ją nieprzerwanie. 

W całej Unii Europejskiej do czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października, a na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r. W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Ostatnie z nich wydano na początku listopada 2016 r. Przedłuża ono stosowanie czasu letniego i zimowego do 2021 r. 

W ostatnich latach w całej Unii Europejskiej trwała dyskusja nad możliwością zniesienia zmiany czasu. W marcu 2019 r. Parlament Europejski opowiedział się za zniesieniem zmiany. Europosłowie chcieli, aby zmiana czasu w marcu 2021 r. była ostatnią zmianą w tych krajach UE, które wybiorą na stałe "czas letni". Stanowisko Parlamentu Europejskiego stało się przedmiotem negocjacji z ministrami UE w tej sprawie. Unijne stolice (w tym Warszawa) nie podzieliły jednak stanowiska PE. Następnie projekt trafił do prac na poziomie grup roboczych. Konsultacje publiczne przeprowadzone przez Komisję Europejską wśród Europejczyków w 2018 roku wykazały, że 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu. 

Zwolennikami rezygnacji z dwukrotnej w ciągu roku zmiany czasu okazali się też Polacy. Z badania CBOS przeprowadzonego w marcu 2019 r. na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynikało, że przeciwko temu dotychczas stosowanemu rozwiązaniu opowiada się ponad trzy czwarte ogółu badanych (78,3 proc.), podczas gdy za jego utrzymaniem optuje jedynie 14,2 proc. Przeważająca większość dorosłych Polaków, przy przejściu na jeden czas, preferowała czas letni środkowoeuropejski zwany czasem letnim. Za tym wyborem opowiada się ponad 74 proc. respondentów. 

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na zużycie energii czy zdrowie i samopoczucie człowieka jest wiele. Badania zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA) wykazały, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki mieszkańców za prąd wzrosły. Z kolei badania prowadzone w Kalifornii dowodziły, że w tym stanie zmiana czasu nie powoduje zmian w zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Japończycy wyliczyli, że stosowanie czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Ponadto przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc. 

Jak tłumaczył dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zmiana czasu najbardziej dotyka ludzi, którzy mają problemy ze snem lub mają zaburzony rytm okołodobowy. Zaznaczył przy tym, że choć sama zmiana czasu nie jest zwykle główną przyczyną problemów zdrowotnych, to rezygnacja z niej mogłaby oznaczać pozytywne konsekwencje.
źródło: PAP