zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Spór o aborcję. Posłowie debatowali nad dwoma sprzecznymi projektami

19:13, 22.09.2016;   autor: akune;   źródło: PAP
W czwartek posłowie dyskutowali na temat dwóch obywatelskich projektów dotyczących aborcji. Projekt komitetu „Stop aborcji” całkowicie jej zakazuje i wprowadza m.in. kary dla kobiet, które się jej dopuszczą.

Drugi projekt ustawy

Projekt komitetu „Ratujmy kobiety” zezwala na przerwanie ciąży do 12. tygodnia bez dodatkowych warunków, a po tym terminie – w takich przypadkach, jak obecnie (gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego).

PiS za skierowaniem obu projektów do dalszych prac w komisji

Klub PiS jest za skierowaniem obu projektów obywatelskich dotyczących aborcji do dalszych prac w komisji – poinformował w czwartek poseł Tomasz Latos (PiS). Zaznaczył jednocześnie, że PiS nie wspiera projektu komitetu „Ratujmy kobiety”.

Latos zaznaczył, że klub PiS w głosowaniach nad projektami nie będzie narzucał dyscypliny partyjnej. – Jestem przekonany, że każdy z nas te sprawy będzie rozsądzał we własnym sumieniu i jestem przekonany, że będą to decyzje bardzo przemyślane – powiedział.

Poinformował, że klub PiS jest za skierowaniem obu projektów do dalszych prac w komisji. Zaznaczył jednocześnie, że PiS nie wspiera projektu „Ratujmy kobiety”. Podkreślił, że zgodnie z zapowiedziami PiS będzie za kierowaniem wszystkich inicjatyw obywatelskich do dalszych prac. br/>
Przypomniał, że w konstytucji jest zapis o prawnej ochronie życia każdego człowieka. Wskazał, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r., od momentu powstania życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie i dotyczy to także fazy prenatalnej. Z kolei w 2004 r. TK orzekł, że wszelkie możliwe wątpliwości do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony.
Poseł PiS Tomasz Latos podczas debaty nt. ustawy aborcyjnej (fot. PAP/Marcin Obara)
Latos: nie należy karać kobiet za wykonanie aborcji

Poseł PiS mówił, że według statystyk resortu zdrowia corocznie w Polsce wykonuje się ok. tysiąca aborcji. – Główną przyczyną (tych aborcji) są tak naprawdę przyczyny eugeniczne – dodał. Wskazał, że w wielu przypadkach nie są to wady letalne i przypadki ciężkiego uszkodzenia płodu. – Według badań ok. 1/3 osób z zespołem Downa w Polsce ulega aborcji – powiedział.

– To jest problem, z którym każdy z nas musi się zmierzyć i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to urodzone dziecko byłoby nieszczęśliwe, czy to dziecko cierpiałoby, czy to dziecko nie ma prawa do życia – mówił Latos.

Wskazał, że w projekcie przygotowanym przez komitet „Stop aborcji” poświęcono wiele uwagi kwestii związanej ze wparciem osób, które urodzą chore dzieci. – Uważam, że wymaga to głębszego rozważenia i wsparcia, bo do tej pory rzeczywiście tak się składa, że wsparcia ze strony państwa, ale również i samorządów i ze strony organizacji pozarządowych, brakowało – ocenił.

Zaznaczył, że jego zdaniem nie należy karać kobiet za wykonanie aborcji. – Jestem osobiście przekonany, że będzie to jeden z punktów, którym należy w czasie dalszych prac parlamentarnych poświęcić dużo uwagi, aby tego karania kobiet jednak nie było – powiedział.

Wskazał, że w obu projektach znajdują się kwestie związane z edukacją, jednak są one inaczej rozumiane.


Ustawa aborcyjna zaostrzona czy bardziej liberalna? Dwa projekty w Sejmie
Posłanka PO Monika  Wielichowska (fot. PAP/Marcin Obara)
PO: zachowajmy kompromis w sprawie aborcji

– Zachowajmy kompromis w sprawie aborcji; jego naruszenie będzie próbą dzielenia Polaków – mówiła w Sejmie podczas debaty nad dwoma obywatelskimi projektami dotyczącymi aborcji Monika Wielichowska (PO).

Joanna Mucha, która również przedstawiała stanowisko klubu PO, odnosząc się do wprowadzającego zakaz aborcji projektu „Stop aborcji” podkreśliła, że jest to rozwiązanie, zgodnie z którym życie prenatalne ma wyższą wartość niż życie matki. Dodała, że projekt uderza też w badania prenatalne oraz in vitro.

Wielichowska oceniła, że „na szali mamy dwa projekty – skrajnie konserwatywny i liberalny”. – Trzeba je mocno wyważyć, bo do moralności dołączyła polityka. W takich sytuacjach trzeba szukać kompromisu i na nim się skupić – mówiła posłanka PO. Jej zdaniem, „biorąc pod uwagę umeblowanie sceny politycznej, każda próba naruszenia przepisów w lewo czy prawo to zachęta do wszczęcia wojny ideologicznej i światopoglądowej w Polsce”.

– Naruszenie kompromisu będzie próbą dzielenia Polaków. Aborcja to trudny temat, bolesny i indywidualny – podkreśliła Wielichowska.

Oceniając rozwiązania zawarte w obu projektach mówiła o „niezgodzie na to, by ciążę prowadził prokurator, a nie lekarz” oraz „możliwości otwarcia furtki dla aborcji zamiast antykoncepcji”.

Posłanka PO wskazywała, że w Sejmie jest 125 kobiet. – To potężna siła, uszanujmy dziewczyny, uszanujmy kobiety, uszanujmy Polki, uszanujmy nas same i prawo do decydowania o sobie – apelowała. Wskazywała m.in., że Maria Kaczyńska była przeciwniczką zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji.

– Klub Platformy Obywatelskiej apeluje - zachowajmy kompromis – powiedziała Wielichowska.

Joanna Mucha nawiązując do projektu „Stop aborcji” oceniła, że nie jest to propozycja ustawy o ochronie życia, ale o tym, „że życie ma różną wartość w zależności od tego, czyje jest”. – To jest ustawa o tym, że życie prenatalne ma wyższą wartość niż życie kobiety, o tym, że życiem kobiety w ciąży można bezsensownie i bezdusznie ryzykować. To jest ustawa o tym, że życie prenatalne ma wartość wyższą od prawa urodzonych już dzieci, które potrzebują matki – mówiła.

Zwracając się bezpośrednio do posłów pytała, czy jako mężczyźni ośmieliliby się zaproponować, „żeby rodzic, żeby ojciec miał obowiązek oddać swoje życie za już narodzone dziecko”. – To właśnie proponujecie kobietom, których życie i zdrowie jest zagrożone z powodu ciąży. Proponujecie, by oddała życie dla swojego dziecka – mówiła.

Te słowa spotkały się z odzewem z sali. Do posłów zwróciła się marszałek Sejmu Barbara Dolniak, która podkreśliła, że jeżeli ktoś nie chce słuchać, może wyjść z sali, bo każdy ma prawo przedstawić swoje stanowisko.

Mucha powiedziała też, że zaproponowane rozwiązania „nie gwarantują kobiecie, która poroni, pomocy psychologicznej ani lekarskiej, a karne postępowanie prokuratorskie". Dodała, że "chroni też gwałcicieli”. – Wiecie, kto mi o tym powiedział? Powiedział mi o tym policjant, który prosił, żeby zrobić wszystko, by ta ustawa nie weszła w życie. Bo jeśli będzie obowiązywać, kobiety w Polsce będą bały się zgłaszać gwałt – powiedziała.


Posłanki PO apelują o nie wprowadzanie zakazu aborcji. PiS odpowiada: decyzja w zgodzie z sumieniem
Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus (fot. PAP/Marcin Obara)
Nowoczesna za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji

Za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji opowiedziała się w czwartkowej debacie w Sejmie Nowoczesna. Jednocześnie klub ten wnioskował o skierowanie do dalszych prac projektu liberalizującego przepisy dotyczące przerywania ciąży.

Posłowie dyskutują na temat dwóch obywatelskich projektów dotyczących aborcji: projekt komitetu „Stop aborcji” całkowicie jej zakazuje i wprowadza m.in. kary dla kobiet, które się jej dopuszczą, zaś projekt komitetu „Ratujmy kobiety” zezwala na przerwanie ciąży do 12. tygodnia bez dodatkowych warunków, a po tym terminie – w takich przypadkach, jak obecnie.

Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus przekonywała, że aborcji można teoretycznie zakazać, ale w praktyce bardzo trudno ją powstrzymać. – Pewnych rzeczy nie da się zadekretować. Aborcje były, są i będą, niezależnie od tego, jaka decyzja będzie podjęta w tym parlamencie – mówiła.

Podkreślała, że aborcja zawsze jest dramatyczną decyzją kobiety. Przypominała, że już teraz Polska ma jedną z najbardziej restrykcyjnych w Europie ustaw regulujących te kwestie, wskazała przy tym, że większość obywateli – jak pokazują sondaże – nie popiera proponowanych w projekcie „Stop aborcji” rozwiązań.

W imieniu swojego klubu posłanka wnioskowała o odrzucenie projektu.


Politycy sceptycznie o „skrajnych” projektach dotyczących aborcji

Schmidt: do aborcji powinno dochodzić jak najrzadziej

Inna posłanka Nowoczesnej Joanna Schmidt opowiedziała się natomiast za skierowaniem do dalszych prac w komisji projektu komitetu „Ratujmy kobiety”. Jej zdaniem jest w naszym kraju wiele osób, dla których obecny kompromis, wyrażony w obowiązującej ustawie, jest niewystarczający.

Wskazywała, że pewne kwestie wymagają poprawienia - m.in. wciąż brakuje edukacji seksualnej, jest utrudniony dostęp do antykoncepcji, nadużywana jest klauzula sumienia.

– Wszyscy zgadzamy się, że do aborcji powinno dochodzić jak najrzadziej, ale jeśli już do niej dochodzi, powinna mieć miejsce jak najwcześniej i w bezpiecznych warunkach – mówiła.

– Nie mamy wpływu na ludzkie sumienia, nie powinniśmy go mieć, ale możemy mieć wpływ na bezpieczeństwo kobiet – przekonywała posłanka.


Kowalczyk: projekt o obronie życia będzie skierowany do prac w komisjach
Posłanka Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj podczas debaty (fot. PAP/Marcin Obara)
Kukiz’15: nie będzie stanowiska w tej sprawie

Z kolei Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15) poinformowała, że nie będzie stanowiska jej klubu w tej sprawie.

– W klubie Kukiz'15 panuje pluralizm i każdy poseł w tej kwestii podejmie swoją decyzję, zgodnie ze swoja wiedzą i swoim sumieniem – oświadczyła.


Sejm zarejestrował Komitet Inicjatywy Obywatelskiej „Stop Aborcji”
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (fot. PAP/Marcin Obara)
PSL za odrzuceniem projektu komitetu „Ratujmy kobiety”

Przeciw projektowi komitetu „Ratujmy kobiety”, który liberalizuje przepisy dot. aborcji, opowiedział się podczas debaty sejmowej szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Obecne prawo nie jest cudowne, ale nie sądzę, byśmy byli w stanie w zgodzie wypracować coś lepszego – ocenił.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, projekt zaostrzający przepisy – komitetu „Stop aborcji” – wart jest procedowania, jeśli możliwe jest wprowadzenie w nim zmian. Zapowiedział jednocześnie, że w klubie PSL nie będzie dyscypliny w głosowaniu.

– Chciałbym na początku wystąpienia zaapelować o kilka spraw: o tolerancję wobec decyzji, jakie zapadną, o uszanowanie wolności mandatu posła i jego sprawowania, o możliwość decydowania w zgodzie z własnym sumieniem we wszystkich formacjach politycznych – powiedział Kosiniak-Kamysz z trybuny sejmowej.

– Chciałbym, żebyśmy w tej debacie potrafili uszanować różne poglądy, niezależnie od swoich przekonań i wartości, niezależnie od swojej wiary lub poszukiwania Boga, niezależnie od tego, po której stronie Wysokiej Izby siedzimy. Jesteśmy to winni sobie nawzajem, sobie osobiście, wspólnocie narodowej, którą tworzymy i którą reprezentujemy – mówił.

Zapowiedział, że w PSL nie będzie dyscypliny ws. projektów dotyczących aborcji. – Jesteśmy za ochroną życia, to fundamentalne stwierdzenie – wskazał.


Premier: będziemy pracować nad projektem ustawy antyaborcyjnej, jeśli trafi do Sejmu
Były poseł PO, członek koła Europejscy Demokraci - Michał Kamiński (fot. PAP/Marcin Obara)
Europejscy Demokraci za referendum

Zdaniem przedstawicieli koła poselskiego Europejskich Demokratów w sprawie aborcji powinni wypowiedzieć się wszyscy Polacy – w referendum. Michał Kamiński z tego koła poselskiego podkreślił, że i on, i jego koledzy będą apelować o kompromis.

Kamiński w sejmowej debacie na temat przepisów dot. aborcji mówił, że należy uszanować zdania różnych stron. Ocenił, że obecny kompromis „ma swoje wady, ale jednak przyczynił się też w Polsce do tego, że aborcja przestała być taktowana jako jeden z zabiegów medycznych, tylko zaczęła być traktowana jako poważny dramat i poważny problem związany z ludzkim życiem”.

– Kobiety w tej sprawie powinny mieć głos co najmniej równy mężczyznom. W Sejmie kobiet jest mniej niż 1/3, w społeczeństwie - ponad 50 proc. Dlatego tylko referendum pozwoli kobietom w tej sprawie mieć mniej więcej równy głos z mężczyznami – mówił inny poseł koła Europejscy Demokraci Jacek Protasiewicz.


„Stanowisko katolików jest jasne i niezmienne”. Szydło za całkowitym zakazem aborcji
Członkowie koła „Wolni i Solidarni” będą głosować według swojego sumienia

Kornel Morawiecki z koła poselskiego „Wolni i Solidarni” podkreślał, że trzeba zastanowić się, „czy ustawodawcy mają prawo ustawą przymuszać rodziców do urodzenia dziecka obarczonego poważnymi wadami genetycznymi”.

– Życie jest bardzo ważną sprawą, ale czy nie są sprawy ważniejsze? Sprawy dobra i zła? – pytał. Zaznaczył, że członkowie koła będą głosować w tej sprawie według swojego sumienia.


Sejm odrzucił obywatelski projekt zakazujący aborcji
Winnicki (niezrz.): aborcja jest barbarzyństwem

Z kolei poseł niezrz. Robert Winnicki mówił, że „aborcja jest barbarzyństwem, które zostało zalegalizowane w XX w. i będzie zapamiętane w historii na równi z takimi praktykami jak masowe ludobójstwo, jak komory gazowe”. Wskazywał, że ochrona życia poczętego „jest wynikiem zarówno etyki, jak i nauki”.

– Od strony etyki imperatywem jest chronić każde niewinne ludzkie życie. Natomiast kwestia nauki współcześnie rozstrzyga w sposób nie pozostawiający wątpliwości kiedy się ono zaczyna - w momencie zapłodnienia – powiedział Winnicki.


„Nienarodzone dzieci najbardziej dyskryminowaną grupą w Polsce”. Gorąca debata nad projektem zakazującym aborcji
Debata o aborcji

O zaprzestaniu skazywania dzieci na karę śmierci mówili w Sejmie zwolennicy całkowitego zakazu aborcji. Przeciwnicy zaostrzania przepisów przekonywali, że kobiety powinny mieć prawo do decyzji. W debacie wykorzystywane też były rekwizyty – m.in. model płodu i zdjęcia.

Do zadawania pytań w czasie debaty zgłosiło się ok. 70 posłów.

Jan Mosiński (PiS) pokazał „zwolennikom mordowania dzieci” – jak powiedział – zdjęcie „dziecka po aborcji” i pytał przedstawicieli komitetu „Ratujmy kobiety”, czym kierują się, decydując o tym, kto ma żyć, a kto nie. – Eugenika była mocną stroną trzech szaleńców XX wieku: Lenina, Stalina i Hitlera; nie wierzę, że chcecie państwo tym projektem ustawy dojść do tej szatańskiej trójki – powiedział.

Tadeusz Woźniak (PiS) pokazywał posłom model dziecka w 10. tygodniu ciąży. –Mam tutaj model nienarodzonego dziecka, tak każdy z państwa wyglądał w 10. tygodniu ciąży. (...) Każde dziecko w momencie, kiedy wprowadzane są przyrządy medyczne w celu aborcji, kuli się, w miarę możliwości ucieka, to jest ta walka o życie – mówił.

– Kiedy mówimy o aborcji w ogóle, to mówimy o największej wojnie w historii ludzkości. Od lat 20. do chwili obecnej zabito ponad miliard istnień ludzkich, w Polsce od roku 1955 prawie 6,5 mln nienarodzonych dzieci – dodał.

Halina Szydełko (PiS) pytała, dlaczego „przestępca, bandyta, który dokonuje gwałtu, jest skazany na karę więzienia, a dziecko ma być skazane na karę śmierci”.

Krzysztof Szulowski (PiS) ocenił, że obywatelski projekt liberalizujący przepisy został zgłoszony przez „współczesnych barbarzyńców”. Pytał, dlaczego komitetu inicjatywy ustawodawczej nie nazwano „adekwatnie do tego, co ta ustawa naprawdę oznacza, a więc komitet +Pozbawiajmy życia dzieci nienarodzone+”.

Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej apelowała do posłów, by znaleźli w sobie dość odwagi i zdecydowali zgodnie z dobrem kobiet. – Kto z państwa jest za ustawą, która zmusi kobietę do urodzenia dziecka bez płuc, nerek, kości twarzoczaszki, z pewnością, że to dziecko umrze w ciągu godziny w męczarniach? Kto z państwa jest za ustawą, która zmusi do urodzenia 13-latkę zgwałconą przez ojca; kto z państwa jest za taką ustawą? – pytała.

Dodała, że jest pewna, że na takie pytanie w kuluarach posłowie odpowiadaliby nie politycznie, a zgodnie ze swoim sumieniem. – Chrystus był za ludźmi ubogimi. Aborcja była, jest i będzie; ta ustawa jej nie wyklucza; sprawi tylko, że kobiety biedne będą ją wykonywały w podziemiu aborcyjnym, a kobiety bogate w klinikach aborcyjnych w Niemczech – mówiła, odnosząc się do projektu komitetu „Stop aborcji”.

Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna) ocenił, że tocząca się dyskusja dotyczy tak naprawdę kształtu demokracji. – W jakiej demokracji mamy żyć? Czy w takiej, która wyklucza ze swojej przestrzeni kobiety, która kobiety marginalizuje, w demokracji, która odbiera im prawa egzystencjalne, w demokracji, która czyni z ciała kobiety towar? – pytał.

– Kościół nam narzuca wartości, które są absurdalne, absolutnie niezgodne z naszymi potrzebami życiowymi, Kościół nas wpycha w niebezpieczne sytuacje, które są dzisiaj przedmiotem naszej rozmowy – przekonywał.

Dorota Rutkowska (PO) pytała, w jaki sposób będzie można stwierdzić, że poronienie jest nieumyślne. Pytała, co stanie się, kiedy kobieta poroni w pracy, „czy pójdzie siedzieć na trzy lata, bo przecież mogła nie pracować”. – A może nieumyślne poronienie stwierdzi +ziobrowski prokurator+, gdy kobieta poroni na rowerze. Więzień zabraknie, szanowni państwo – powiedziała Rutkowska.

Kalendarz transmisji

Grudzień 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
  1 2 3 4 5 6
 7 8 9 10 11 12 13
 14 15 16 17 18 19 20
 21 22 23 24 25 26 27
 28 29 30 31   
05-12-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych