Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy „Teleexpressu” ma w życiorysie epizod, o którym wielu widzów może nie wiedzieć. Maciej Orłoś zagrał w filmie „Lista Schindlera”, wcześniej wcielił się w młodego Kazimierza Wielkiego, a zanim na dobre związał się z TVP, podejmował zajęcia dalekie od telewizyjnego studia. Jego droga do dziennikarstwa była znacznie mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać.