Dla Natalii Zambrzyckiej plan zdjęciowy „Barw szczęścia” od dziecka był jak drugi dom, a ekipa – jak rodzina. Nic dziwnego, że jej decyzja o tak długiej przerwie od pracy wywołała spore poruszenie. Aktorka po raz pierwszy w życiu postawiła na realizację swoich wielkich marzeń i zaszyła się w Azji. W rozmowie zdradza, jak wygląda jej rutyna na Lomboku, czym zaskoczyli ją balijscy gospodarze, którym ugotowała polski obiad, oraz jaki kultowy serial zabrałaby na bezludną wyspę.